SZCZĘŚLIWE ZWIĄZKI

Czy twój związek jest polem walki, na którym czasem wygrywasz, a czasem czujesz się przegrana? Czy wiesz co to są zdrowe granice i czy wiesz co zrobić, żeby były szanowane? Czy byłaś kiedykolwiek w szczęśliwym związku? Czy umiesz rozmawiać i być asertywna? Czy wiesz jak mówić, żeby partner chciał cię słuchać? Czy wiesz dlaczego powstają toksyczne relacje? I czy wiesz dlaczego ciągle zakochujesz się w niewłaściwych facetach?

W najnowszej książce piszę o tym jak odróżnić miłość od uzależnienia emocjonalnego, obalam często powtarzane i kompletnie nieskuteczne mity, uczę konkretnych umiejętności partnerskiej komunikacji i opowiadam wiele historii z mojego życia. Książka ma 592 strony, praktyczne rozwiązania, życiowe przykłady, rysunki i interaktywne ćwiczenia.

Dziś zaczęłam pracę o wiele później niż zwykle ……. zablokowałam się na Twojej książce „Szczęśliwe związki”.. Po prostu PETARDA.. ja wiem, że to będzie bestseller !! Przeczytałam już ponad połowę, a poryczałam się tyle razy że po trzecim przestałam liczyć hahaah …

O tym jak stworzyć i wyznaczyć zdrowe granice, o niepewności i zazdrości, o wkurzających nawykach, o nieporozumieniach i konfliktach, a także o tym jak je skutecznie rozwiązywać. O niesamowitej mocy partnerskiej rozmowy i komunikacji. O tym jak przestać być ofiarą w związku. O tym jak odróżnić emocjonalne uzależnienie od miłości. Kompletny przewodnik po asertywności wraz z ćwiczeniami, żeby ją trenować. O szacunku, akceptacji i miłości. O wolności i o toksycznych relacjach. Praktyczny przewodnik przeplatany opowieściami z mojego życia.
Obwiniasz kogoś o emocje, jakie się w tobie budzą? Ale halo, przecież to są twoje emocje i one budzą się w tobie, więc kto jeśli nie ty masz na nie największy wpływ?czytaj dalej.
Jeżeli chcesz kiedykolwiek przeprowadzić z kimś partnerską rozmowę, twoja intencja musi być partnerska. Jeżeli chcesz być traktowana w związku jak równoważny partner, ty sama musisz czuć się równorzędnym partnerem. Czytaj dalej.
W związku najważniejsza jest przestrzeń. Nie jesteśmy jedną osobą o dwóch głowach. Jesteśmy dwiema indywidualnościami, z których każda jest dorosła i odpowiedzialna za to w jakim kierunku idzie przez życie.
Ja zajmuję się moim życiem. Mój partner zajmuje się swoim życiem. Istnieje też duża część wspólna kiedy dzielimy się tym, co robimy razem, co wywołuje w nas obojgu emocje, co jest naszą wspólną pasją albo obowiązkiem
. Czytaj dalej.
Kiedy jesteś dojrzała emocjonalnie, najbardziej atrakcyjni wydają ci się mężczyzni dojrzali emocjonalnie. Przestają cię pociągać psychopaci, alkoholicy, tchórze, notoryczni kłamcy, oszuści, hazardziści, pracoholicy, dranie, ofiary, maminsynki, desperaci, lenie i faceci, którzy zdradzają. Po prostu instynktownie wtedy czujesz, że to jest ktoś, kto nie pasuje do ciebie. Czytaj dalej.
No, moja droga 🙂 Jeżeli twój partner cię obraża, to co ty jeszcze robisz w tym związku? Jeżeli jest człowiekiem stosującym przemoc, to dlaczego swoim zachowaniem okazujesz mu przyzwolenie? Wiem, pewnie mówisz mu, że sobie nie życzysz, że nie pozwalasz, że żądasz szacunku, ale przez fakt pozostawania w nim w związku dajesz mu do zrozumienia, że właściwie jest ci z tym dobrze. Przyjrzyj się swoim czynom. Czy nie jest tak, że nakrzyczysz na niego, wypłaczesz się, zrobisz mu awanturę, a potem innego dnia przytulasz się do niego, dajesz mu do zrozumienia, że go potrzebujesz, kochasz, pragniesz?… – czytaj dalej.
Moje usta mówiły: – Nie akceptuję takiego zachowania.
Moje zachowanie mówiło: – Akceptuję takie zachowanie i dlatego z tobą jestem
czytaj dalej
Partnerska rozmowa może nastąpić tylko w warunkach sprzyjających wzajemnego zrozumieniu:
przystępuję do rozmowy kiedy jestem spokojna i w dobrym nastroju, proponuję rozmowę wtedy, kiedy mój partner jest spokojny i w dobrym nastroju, zostawiam inne zajęcia i koncentruję się na tym co chcę powiedzieć i na słuchaniu tego, co mówi do mnie partner.
Czytaj dalej.
Stałam w miejscu nie dlatego, że zatrzymywali mnie inni ludzie albo zdarzenia z przeszłości. Stałam w miejscu dlatego, że nie podejmowałam żadnych konsekwentnych działań, a kiedy życie mnie do tego zmuszało, szukałam rozwiązania, które byłoby łatwe, szybkie i wygodne zamiast takiego, które przyniosłoby realną, długotrwałą zmianę na lepsze.
Czytaj dalej
Wcześniej rzeczywiście on zawsze był winny. Z wyjątkiem rzadkich sytuacji, kiedy ja naprawdę coś przeskrobałam i on mi udowodnił moją winę, wtedy ja przepraszałam. Ale generalnie on był tym „złym”, a ja byłam ta „dobra”. On się wściekał, ja płakałam. On przepraszał, ja płakałam. Czytaj dalej.
Każdy człowiek patrzy na świat trochę inaczej, bo widzi wszystko przez pryzmat swoich wcześniejszych doświadczeń. Dlatego życie jest tak fascynujące. Nie ma dwóch identycznych osób – ani fizycznie, ani mentalnie, ani emocjonalnie. Każdy ma swój świat wewnętrzny i przez jego pryzmat obserwuje i intepretuje to, co dzieje się na zewnątrz.
W teorii oczywiście wszyscy o tym wiedzą. Chodzi jednak o to, żeby rozumieć i stosować to także w codziennej praktyce. Bo ja oczywiście wiedziałam, że „każdy człowiek jest inny, bla, bla, bla”, tylko że proces wykonawczy w moim wykonaniu był tak daleki od teorii, jak kłos zboża od bochenka chlebaczytaj dalej
Partnerstwo w związku to moim zdaniem najwyższa forma miłości. Wolna od wzajemnego uzależnienia, życzliwa, pozytywna i wymagająca od obojga partnerów zarówno zaangażowania w związek, jak i pracy nad sobą, czyli nieustającej chęci samorozwoju i stawania się lepszym człowiekiem. To ostatnie jest bardzo ważne i ogromnie przydatne w sytuacjach konfliktowych.
Mam zaufanie do mojego partnera. Moje zaufanie polega na tym, że szanuję go jako dorosłego człowieka i szanuję jego prawo do samostanowienia. Szanuję jego decyzje i wybory także wtedy kiedy są inne od moich albo kiedy są z moimi sprzeczne. „Szanuję” nie oznacza, że jestem wobec nich bezbronna. Ani że milczę kiedy ktoś robi coś sprzecznego z moim sumieniem. Albo że zgadzam się na coś, co jest dla mnie krzywdzące. Wprost przeciwnie. zanuję jego wolność w takim samym stopniu jak moją. Jeżeli stwierdzam, że moja wolność jako człowieka jest przez partnera ograniczana, to znaczy, że jestem w niewłaściwym związku.
Musisz w sobie znaleźć ogień, który będzie cię rozgrzewał od środka. Musisz rozniecić iskrę, zaopiekować się nią i codziennie podsycać. Tylko wtedy kiedy będziesz miała swoje własne wewnętrzne światło, swoją własną wewnętrzną miłość, swoje własne wewnętrzne ciepło, przestaniesz dążyć do emocjonalnego uzależnienia od innych.
Trzeba najpierw zrozumieć siebie, poznać siebie, mieć odwagę spojrzeć na siebie z totalną uczciwością, znaleźć o sobie prawdę, przyznać się do niej, docenić swoją odwagę, pogratulować sobie dokonania wysiłku znalezienia prawdy, ucieszyć się z tego, że stoję właśnie na początku nowej fantastycznej drogi, a potem bez pośpiechu ruszyć przed siebie. Małymi krokami osiągać niewielkie cele i z każdym dniem zmieniać się na lepsze.
Byłam zawinięta jak naleśnik w moje własne lęki, odruchowe emocje i automatyczne reakcje. Odruchowo zawsze szukałam winy w moim partnerze albo w świecie dookoła. Odruchowo najbardziej bałam się porzucenia, odtrącenia, rozstania.Odruchowo oczekiwałam, że mój partner powinien mnie uszczęśliwić. Prawda była taka, że ja nawet nie byłam w stanie dostrzec jaka była prawda o moim partnerze. Podświadomie postrzegałam go jako dostawcę zaspokojenia moich potrzeb. Kiedy to robił, był w moim rozumieniu „dobry”, a kiedy tego nie robił, był z mojej perspektywy „zły”.I jeszcze jedno, najważniejsze: jak myślisz, dlaczego postrzegałam mojego partnera jako dostarczyciela tego, czego mi brakuje i czego mi potrzeba?Odpowiedź brzmi: PONIEWAŻ NIGDY NIE NAUCZYŁAM SIĘ DBAĆ O SIEBIE.
Bestseller. Zamów w promocji na swiatksiazki.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.