
Był Covid. Prawie cały świat zamknięty… z wyjątkiem Zanzibaru! To było niesamowite! Hotele, restauracje, ulice pełne życia, tropikalny upal w połowie stycznia. Byłam na Zanzibarze kilka razy wcześniej, ale nigdy nie cieszyłam się tak bardzo. Witałam się z każdym drzewem mangowym i falami na oceanie. Ta książka jest niezwykła, bo w dużej części napisałam ja odręcznie, piórem wiecznym w zeszycie kupionym w miejscowym sklepiku. Zaczyna się od okopów podczas I wojny światowej, w których J.R.R. Tolkien (autor „Władcy pierścieni”) nabawił się gorączki okopowej, a kiedy wrócił do domu, zmagał się z niemocą i nie mógł rozpocząć pisania swojej wymarzonej książki, aż wreszcie pewnego wieczoru… Piszę w tej książce o historii Zanzibaru i o tym, co warto tam zobaczyć, a także o mało znanej i rzadko odwiedzanej wyspie Tumbatu.
Pod baobabem w Makunduchi – przeczytaj fragment
„Pod świętym baobabem” – jedna z pięciu właśnie wydanych książek podróżniczych w serii „Blondynka w podróży”, bogato ilustrowana fotografiami i rysunkami. Serdecznie polecam!











Bardzo ciekawie się zapowiada książka z miłą chęcią ja przeczytam
Na tę książkę poluję 😉