Ciastka z owocami leśnymi

Składniki

  • 2 niewielkie banany
  • 1 soczysta brzoskwinia
  • pół kubka małych truskawek, poziomek i borówek albo jagód
  • 2 garści nasion słonecznika
  • 2 garści nasion dyni
  • garść ciemnych rodzynek
  • garść łuskanych włoskich orzechów
  • 5 suszonych daktyli
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 4 łyżki mąki jęczmiennej
  • 4 łyżki kaszy jaglanej
  • pół tabliczki gorzkiej czekolady
  • szczypta soli

Przygotowanie

Do małego garnka wlej około kubka gorącej wody, zagotuj, dodaj opłukaną kaszę jaglaną i sól, gotuj na niewielkim ogniu ok. 15 minut – aż kasza spęcznieje i wchłonie wodę.

 

W czasie kiedy kasza będzie się gotowała:

Banany rozgnieć widelcem na papkę, przełóż do szklanej miski.

Dodaj brzoskwinię startą ze skórką na tarce na grubych oczkach, razem z sokiem. Najlepiej ścierać brzoskwinię bezpośrednio do miski z bananem.

Dodaj truskawki pokrojone w plasterki, poziomki i borówki.

Wymieszaj.

Dodaj rodzynki, daktyle pokrojone w plasterki oraz orzechy z grubsza posiekane, słonecznik i nasiona dyni, wymieszaj.

Dodaj kurkumę i cynamon, wymieszaj.

W tym momencie kasza powinna być już gotowa.

Dodaj gorącą kaszę do miski, wymieszaj.

Dodaj mąkę jęczmienną, wymieszaj.

 

Masa powinna mieć taką konsystencję, żeby można było łyżką nakładać porcje na blachę do pieczenia.

Na blasze rozłóż arkusz papieru do pieczenia, łyżką nakładaj na nią małe, płaskie porcje.

Piecz w temp. 195 stopni przez 30 minut.

 

Czekoladę zetrzyj na tarce na małych oczkach.

Łyżeczką nałóż tartą czekoladę na gorące ciastka, wtedy ładnie się roztopi.

I jedz od razu 🙂

Komentarze

  1. Beato. Połowę tego ciasta stanowi tłuszcz! Słonecznik, dynia i orzechy. Ta nie jest pierwszy Twój przepis taki tłusty. Człowiekowi nawet ciężko pracującemu takie ilości nawet najlepszego tłuszczu nie są potrzebne. Druga sprawa, że większość ludzi kupuje słonecznik, dynię i orzechy chemicznie łuskane i do tego po wyłuskaniu jełczejące przez nie ustalony czas. Takie jedzenie niestety jest jak wegański fast food. Smacznego 🙁

    1. Jasne, lepiej zjeść kupne ciastka z utwardzonym tluszczem i ogromną ilością chemicznych dodatków i cukru.
      Te ciasteczka mają chociaź zdrowy naturalny tłuszcz wraz z witaminami. Super przepis, jutro je upiekę. Dziękuję Beatko. Pozdrawiam

    2. Druhu, to jest tylko ciastko a nie menu na caly dzien. Ciastko nie musi byc zbilansowane bo to tylko deser, bez przesady! Wszystko chemiczne, nic nie jesc najlepiej, i nie oddychac bo powietrze tez chemiczne. Ot czepialstwo. Tluszczu nie jest zbyt duzo, i nikt nie musi wszystkiego na raz zjadac, trzeba miec swoj rozum bo na to przepisu nie ma. Przepis i pomysl sa bardzo dobre a ty Druhu jedz sobie swoje super zdrowe ciastka bo zapewne maja idealny nie chemiczny sklad.

      1. Tak, dopóki jest jedzony na surowo. Potraktowany temperaturą 195 st. przez 30 minut to już nie jest ten sam tłuszcz, niestety…

  2. Pani Beatko wygląda pysznie i z pewnością tak też smakuje!:) Dziękuję za słodki przepis, niebawem wypróbuję. Pozdrawiam serdecznie:)

  3. Pytanie do Druha : lepiej ci się zrobiło po wpisaniu tego komentarza..? Poczułeś się lepszy, mądrzejszy?
    Bo widzisz – ja, jak mi się nie podoba jakiś przepis, to go po prostu NIE WYKORZYSTUJĘ. I do głowy mi nie przyjdzie, żeby psuć komukolwiek humor swoim krytykanctwem i malkontenctwem. Do tego w tej wypowiedzi popisujesz się brakiem analitycznego i logicznego myślenia (skąd wiesz ile tłuszczu wchłonie w siebie ktoś, kto upiecze te ciastka? bo może zje JEDNO a resztą poczęstuje przyjaciół? I, na miłość boską, czy fakt, że ktoś ma w domu stary słonecznik, powinien powstrzymać kogoś innego przed opublikowaniem przepisu zawierającego słonecznik..?! ).
    Powiem ci jedno, druhu: szukaj potwierdzenia swojej wartości inaczej niż przez trollowanie, bo tak się go nie zdobywa, zapewniam. I pozdrawiam.

  4. Druh. A dlaczego z gory przyjmujesz, ze wiekszosc ludzi, ktorzy rowniez przeczytaja ten przepis, wiedza mniej niz Ty? I kupuja te skladniki luskane chemicznie?
    Moze takie “porady” moglbys formulowac w przyjemniejszy sposob?
    Jesli martwisz sie o ilosc tluszczu, to mozesz zjesc tylko polowe porcji.

  5. Dzień dobry, pani Beato 🙂 Czy mogłaby pani zdradzić, gdzie kupuje pani gorzką czekoladę bez cukru i innych słodzików, taką stuprocentową czekoladę? Pozdrawiam, całuję i ściskam :)))

  6. a co z wolnymi rodnikami, które powstają pod wpływem wysokiej temperatury w orzechach, pestkach dyni i słonecznika?

    1. Nazywać “klakierami” (tylko)komentujących, zainteresowanych ciasteczkami wg. przepisu Pani Beaty nie przystoi prawdziwemu “druhowi”, moim zdaniem.:(
      Te ciasteczka, na pewno. zjedzone jednorazowo lub doraźnie na deser mniej “zaszkodzą” organizmowi człowieka pozytywnie i życzliwie nastawionego do życia rzekomym “klakierom” niż “perfekcyjnemu krytykowi”, któremu zdarza się władować w swój organizm bliżej nieokreśloną ilość chałwy z marketu. 🙁
      Napisałem, w którymś komentarzu że życzę zainteresowanym przesłaniami Pani Beaty otwartości na poznanie naukowych podstaw przedstawianych, odkryć, poglądów, przepisów Pani Beaty. Proponuję nadal rzetelną ale życzliwą dla siebie i innych weryfikację uzyskanych informacji.
      Nic nie jest do końca zbadane i określone a zdrowiu najbardziej szkodzi “negatywne” pożywienie dla dyszy!
      Pozdrawiam serdecznie i życzliwie wszystkich.
      🙂

  7. Witam.
    Cisza jaka zapadła po moim ostatnim poście wskazuje, że niesłusznie nazwałem dziewczyny klakierkami, bo jednak stać je na chwilę refleksji. Przepraszam Was za formę moich 2 tu umieszczonych wpisów.
    JAKER
    Widzę, że masz problem w czytaniem ze zrozumieniem.
    W obu moich wpisach akcent nie dotyczy ciasteczek, ale ORZECHÓW i PESTEK.
    Specjalnie dla Ciebie podaję jeszcze jeden link: http://www.eioba.pl/a/3kzb/dlaczego-orzechy-przed-jedzeniem-trzeba-moczyc

    1. Widzę, że nie widzisz! 🙁 Nie zainwestowałeś w lustro! ;(
      Jednak dziękuję ci za czas poświęcony dla mnie “Specjalnie dla Ciebie…”, acz zbędny. Mniemam, że okraszony dobrymi intencjami skierowanymi do mnie!
      PS
      Nie interesują mnie zarówno śmieciowe jedzenie, śmieciowa suplementacja i śmieciowe informacje!
      Dlatego zachęcam do weryfikacji NAUKOWEJ wszelkich “wygooglowanych” informacji!
      🙂
      Zachęcam do “MANIA” ŻYCZLIWYCH, DOBRYCH INTENCJI, jakie ma NIEZŁOMNA Pani Beata, które wywodzą się z samej głębi jej życia a ja z moją ANNĄ jesteśmy tylko rzecznikami działań Pani Beaty.
      Pani Beato, pięknie się Pani rozwija!
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
      Powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *