Pierwsza recenzja

Kochana pani Beato!

Wczoraj kupiłam „Czas namiętności” i choć zwykle mi się to nie zdarza, przeczytałam tę książkę jednym tchem. Pierwszy odbiór? Gdy tylko wzięłam ją do rąk, bardzo się ucieszyłam, że nie zabrakło w niej malutkich, uroczych rysunków. Lubię kiedy są . Później… Później już popłynęłam razem z treścią. Myśli Anny są myślami wielu kobiet, które każdego dnia wielokrotnie zastanawiają się nad tym co mogą, co wypada i co powinny. Swoje refleksje często konfrontują z wiekiem i same na siebie nakładają ograniczenia. To dotyczy także mnie, a mam 30 lat. Podczas czytania, towarzyszyły mi myśli o tym jak nie pozwalamy sobie czuć tego co właśnie czujemy, co jest w nas, co w danej chwili wypełnia nas po brzegi. Kolejnym bardzo ważnym tematem, który Pani poruszyła jest temat seksualności i wstydu, który w naszym społeczeństwie tak często towarzyszy nawet samemu nazywaniu części ciała. Myślę, że to jest bardzo ważne. Myślę, że ta książka jest ważna. Niesie ze sobą ogromny przekaz dla kobiet bez względu na to w jakim momencie swojego życia się znajdują.
Z całego serca dziękuję za tę książkę i za to, że Pani jest ❤ ! Uważam, że „Czas namiętności” to pozycja, która niesie ze sobą piękny, mądry przekaz dla kobiet. Mam nadzieję, że po Pani powrocie z dżungli, odbędzie się kolejne spotkanie, na którym uda mi się być. ❤ DZIĘKUJĘ ❤ 
Ania

Odpowiadam:

Pani Aniu! Dziękuję za pierwszą recenzję! 😊 Pisanie tej książki było dla mnie niezwykłym doświadczeniem poszukiwania, łamania tabu i odkrywania tego, co jest chowane choć wszyscy o tym wiedzą. Wstydzimy się nie tego, co jest gorszące, tylko raczej tego, że tak to nazwaliśmy. Stawiamy sobie ograniczenia i wszyscy próbują dopasować się do innych, tracąc przez to poczucie sensu i motywację do życia. Dziękuję jeszcze raz za recenzję i dziękuję za dobre słowa 😊 Chciałabym do pani wysłać coś w prezencie, na jaki adres? Serdecznie pozdrawiam ❤
Beata Pawlikowska.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.