Uzależnienia

Pani Beato

Wpadła mi w ręce książka, a dokładnie audiobook, o anoreksji. Szczerze ani z anoreksją ani z narkotykami nie mam problemu ale z ciekawości kupiłam i zaczęłam słuchać. Mam 4 dzieci, najstarsze w wieku 7 lat i ich na razie również te problemy nie dotyczą. Jednak dzięki tej książce otworzyły mi się oczy na moje uzależnienia, na moje zachowania, słowa, które mogłyby doprowadzić do uzależnień moich dzieci. Nie jestem uzależniona od takich typowych rzeczy ale od telefonu, smsowania z koleżankami czy jedzenia, mam też potrzebę bycia lubianą. Kiedy postanowiłam sobie w Nowy Rok, że będę dla siebie po raz pierwszy „dobra”, nie sądziłam, że to będzie takie trudne. Jest prawie połowa roku a ja nic w tym temacie nie zrobiłam. Dzięki tej książce zrozumiałam, że tu nie chodzi tylko o mnie ale też o moje córki, że to co uda mi się wypracować u siebie, będzie owocowało w ich życiu. Dlatego dla siebie i też dla nich, żeby życie nie musiało mną potrząsnąć, zacznę zmieniać moje kody podświadomości na pozytywne, zacznę zmieniać myślenie o sobie…
A tymczasem powtarzając w myślach: kocham cię, przepraszam, przebacz mi, dziękuję – kończę ten list i bardzo dziękuję za tą książkę.
Pozdrawiam,
Magda

Odpowiadam:

Dzień dobry pani Magdo, dziękuję, cieszę się. Uzależnienia wkradają się w życie niepostrzeżenie. Przynoszą chwilową ulgę i pozwalają odwrócić uwagę od tego, co pozostaje nierozwiązane, trudne, skomplikowane, i co stanowi jakiś rodzaj życiowego problemu. Umysł przyzwyczaja się do stosowania uników w miejsce podjęcia wysiłku rozwiązania problemu i przyjmuje to jako taktykę działania na co dzień. To jest początek stanu, z którym zmaga się wiele osób – braku szczęścia, poczucia niespełnienia, uwikłania, bezradności. Uzależnienia szybko prowadzą też do depresji, bo budują mury niewidzialnego więzienia, z którego wydaje się, że nie ma ucieczki. Uzależnieni rodzice stają się emocjonalnie niedostępni, wychowują więc równie emocjonalnie wyobcowane dzieci, które radzą sobie z samotnością znajdując coś, co przyniesie im chwilową ulgę i przyjemność, czyli uzależniając się od smartfona, pornografii, gier video, internetu. Wyrosną na dorosłych nie umiejących radzić sobie z życiem. Każdy rodzic, który ma świadomość swojego uzależnienia i podejmuje wysiłek, żeby skutecznie się z tego uzależnienia uzdrowić, jednocześnie uzdrawia też swoje dzieci. „Anoreksja, narkotyki i inne sekrety” to pierwsza książka, jaką napisałam o uzależnieniach. Chcę napisać następną, w oparciu o najnowsze badania naukowe i odkrycia z zakresu neurobiologii. Bardzo interesuję się tymi dziedzinami od kilkunastu lat. Gratuluję pani samoświadomości i życzę wszystkiego najlepszego. Na jaki adres mogę wysłać do pani pocztówkę z pozdrowieniami?

Beata Pawlikowska.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.