Dlaczego nie wolno zabierać piasku z plaży

Kilka lat temu w gazecie Los Angeles Times zamieszczono reportaż, którego bohaterem był niejaki Tymoteusz (Timothy) Murray, który niedawno wrócił z Hawajów. Przywiózł ze sobą buteleczkę czarnego piasku. Miała mu przypominać o cudownych wakacjach, widokach, niezwykłości naturalnego świata. Niedługo po powrocie do domu zmarł jego ukochany pies, rozstał się z dziewczyną, z którą po pięciu latach związku zamierzał się ożenić, a następnego dnia do jego drzwi zastukali agenci FBI z oskarżeniem o naruszenie praw autorskich w internecie. Przypadek?

Urzędy pocztowe na Hawajach i centrum gości Parku Narodowego Wulkanów na wyspie Big Island dostają dziesiątki przesyłek z kamieniami, fragmentami lawy, czarnym piaskiem i listem, w którym najczęściej jest napisane: „Proszę zanieś z powrotem na plażę albo na górę i przekaż bogini Pele, że przepraszam za przywłaszczenie sobie jej własności.”

Niektórzy mówią, że nie ma żadnego przekleństwa, a jedynie przesąd obraźliwy dla rdzennych mieszkańców wysp.

Ale z drugiej strony każdy przejaw świata natury – każde kumulā’au, czylidrzewo, każda kropla wai, wody, każdy lau, liść, każde holoholona, zwierzę, i każdy pōhaku, czyli kamień, posiada swoją niezwykłą duchową moc zwaną mana.

Mana to coś więcej niż energia. Mana to pewna duchowa wewnętrzna moc pochodząca z połączenia z uniwersum, czyli ze wszystkim co istnieje, ze wszystkim co było, jest i będzie, bez żadnych ograniczeń, w swojej czystej prawdziwej formie niemożliwej do zrozumienia przy pomocy istniejących ludzkich pojęć.

Mana to moc pochodząca z wewnątrz, podczas gdy jej źródłem jest wszystko istniejące na zewnątrz. Tak jak kropla wody wyjęta z oceanu, która posiada swoją moc pochodzącą z połączenia z oceanem.

Mana to też osobista moc człowieka. Niezależna od wszystkich okoliczności i osób. To wewnętrzna moc, z której każdy korzysta na miarę swojej świadomości. Każdy ją ma w nieograniczonej ilości. Chodzi tylko o to, żeby ją w sobie odkryć, poczuć i zacząć z niej korzystać.

Jeśli każdy przejaw natury na Hawajach posiada swoją wewnętrzną moc, to łatwo można zrozumieć, że kamień może sobie nie życzyć dotykania ani tym bardziej pakowania go do ciasnej kieszeni i zabierania na inny kontynent. Jak dla mnie, to jasne i całkowicie zrozumiałe.

Fragment książki “BLONDYNKA NA HAWAJACH” – audiobook, ebook i książka tradycyjna.

Audiobook – https://audioteka.com/pl/audiobook/blondynka-na-hawajach

Ebook: https://virtualo.pl/ebook/blondynka-na-hawajach-i301085

Tradycyjna ksiązka papierowa – https://www.empik.com/blondynka-na-hawajach-beata-pawlikowska,p1238668864,ksiazka-p

Więcej o książce: https://beatapawlikowska.com/blondynka-na-hawajach/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *