Cynamonowy jabłecznik z kaszą jaglaną

20 min + 60 min 6

Składniki

  • 2 banany
  • 3 słodkie, soczyste jabłka (ja użyłam odmiany Ligol)
  • 6 łyżek kaszy jaglanej
  • 6 łyżek mąki jęczmiennej
  • 6 łyżek mąki jaglanej
  • 7 łyżek płatków owsianych
  • 6 suszonych daktyli
  • 4 suszone figi
  • 2 łyżki siemienia lnianego
  • 2 garści nasion dyni
  • 2 garści nasion słonecznika
  • 3 goździki (w całości)
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka kurkumy

Przygotowanie

Dzisiaj wymyśliłam, dzisiaj zrobiłam! Cudowny, puszysty, słodki i aromatyczny jabłecznik bez jajek, bez cukru, bez masła, margaryny ani oleju, bez śmietany i innych niezdrowych rzeczy podobno potrzebnych do wypieku ciast :))

Kaszę jaglaną opłucz, wrzuć do lekko osolonej wody (w proporcji 1:3) i gotuj aż kasza spęcznieje, wchłonie nadmiar wody i zamieni się w gęstą papkę.

W między czasie jabłka dokładnie umyj i zetrzyj ze skórką na tarce na grubych oczkach.

Banany rozgnieć widelcem na papkę.

Wymieszaj banany z jabłkami, dodaj cynamon, kurkumę i goździki (w całości).

Dodaj gorącą kaszę jaglaną, wymieszaj.

Daktyle i figi pokrój w paseczki, dodaj je do masy razem z pozostałymi składnikami, czyli mąką, siemieniem lnianym i nasionami.

Podłużną foremkę wyłóż papierem do pieczenia. Wypełnij ją masą, posyp na wierzchu nasionami słonecznika.

Piecz w 175 stopniach przez 60 minut.

Pyszne!

Komentarze

  1. Wygląda pysznie, smakuje pewnie jeszcze lepiej ale..
    ale skąd wziąć w Polsce odpowiednie, zdrowe nie nafaszerowane chemią banany?

    1. Też szukałam 🙂 To test na spostrzegawczość: Daktyle i figi pokrój w paseczki, dodaj je do masy razem z pozostałymi składnikami.

    2. “Daktyle i figi pokrój w paseczki, dodaj je do masy razem z pozostałymi składnikami” 🙂
      Ja właśnie robię to ciasto…

  2. Właśnie , a kiedy dodać mąki i czy mąkę z kaszy jeczmiennej można zastąpić np mąka ryżowa lub z kaszy gryczanej ?

    1. Szanowna Pani Beato,

      czesto czytam Pani bloga i juz dzisiaj 5 minut musialam sie uspokajac.

      Dlaczego Pani wypowiada sie na temat reakcji chemicznych w sposob : ”mam nadzieje, ze upieczenie ich neutralizuje shodliwa chemie”?

      Szanuje to co Pani robi, prosze nie zrozumiec,ze Pania hejtuje, ale jesli juz Pani wypowiada sie o rekacjach fizykochemicznych to prosze zajrzec do chemii organicznej.

      Rozumiem,ze kazdy moze sie mylic itd., ale po prostu nie chce stracic zaufania do tego co Pani pisze. A juz kolejny raz rece mi opadaja jak czytam co Pani pisze o reakcjach chemicznych.

      Pozdrawiam serdecznie

      1. Z przykrością popieram ten wpis.

        Związki chemiczne, którymi traktuje się owoce, to nie są bakterie czy wirusy, żeby miały zostać zneutralizowane w wysokiej temperaturze.

        Poza tym myślałam, że Pani Beata wszystko sprawdza (tak pisze w swoich książkach), a tu nagle powoływanie się na nadzieję…

      2. W takim razie, dobrze byłoby Drogi Czytelniku, wyjaśnić szerzej, dlaczego Pani Beata nie ma racji, a nie wytykać błąd i odsyłać do lektury specjalistycznej.
        Pani Beata, jak również inni zainteresowani, z pewnością docenią fakt, że ktoś bardziej obyty w zakresie chemii organicznej, objaśni zwięźle i w zrozumiały sposób mechanizm (bądź też jego brak) neutralizacji chemii w bananach. Pozostawiam do przemyślenia swoja sugestię.

      3. Dzień dobry 🙂
        Pieczenie, tak jak gotowanie, sprawia że ilość pestycydów zostaje zredukowana. Tutaj źródło tej informacji: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3869580/ i cytat “Literature demonstrates that in most cases processing leads to large reductions in residue levels of pesticides in the prepared food, particularly through washing, peeling and cooking operations”. Chociaż przytoczone źródło jest głównie o ryżu, to sam cytat dotyczy ogółu żywności, a internet jest pełen naukowych informacji na ten temat.
        Tak więc jeśli ktoś chce wykorzystać ten przepis przy użyciu nie ekologicznych bananów, to nie musi się bać, tym bardziej że prawo ogranicza ilość pozostałości pestycydów, a korzyści z jedzenia zdrowych owoców z pewnością przerastają ew. negatywne efekty resztek chemii, których część i tak zostanie rozłożona pod wpływem wysokiej temperatury.
        Natomiast sam przepis, który dopiero dziś odkryłem, już za chwilę wykorzystam. Zapowiada się pysznie.

  3. Ja czegos tu nie rozumie. W skladnikach jest maka jeczmienna I jaglana. A w przygotowaniu nie pisze jak uzyc te maki.

    1. 1. “rozumie” -> “rozumiem” 🙂
      2. “nie pisze” -> “nie jest napisane” 🙂
      3. “”…razem z pozostałymi składnikami” 🙂

  4. Dodaje to przepisów które zrobię w niedalekiej przyszłości 😉 dzięki pani moje życie zmieniło się na plus ! Dziękuję 😉

  5. Uzupełniłam w przepisie to, o co pytaliście najczęściej, czyli sprawę mąki i goździków :))

    Foremka – dowolna – to ciasto, nie rośnie, więc zależnie od wielkości foremki będzie miało różną grubość. Ja użyłam podłużnej formy do pieczenia chleba.

  6. Dlaczego masło czy śmietana mają być niezdrowe? Cukier też jest potrzebny. Tutaj jest w bananach, mące i jabłkach,
    Margaryna ma owszem niepotrzebne (złe) dodatki, ale olej jest już OK. Proszę uprzejmie o sprostowanie!

    1. Wystarczy posłuchać reklam, które mówią o tym, że laktoza nie jest przez większość ludzi przyswajana, a to świadczy o tym, że naszemu organizmowi mleko i jego produkty nie tylko nie są konieczne, a są wręcz szkodliwe.
      Niestety ludzie zamiast słuchać swojego organizmu słuchają reklam i kupują suplementy szkodząc sobie podwójnie.

  7. Chętnie wypróbuję przepis, ale…no właśnie… Nie mogę użyć żadnych suszonych owoców ani miodu 🙁 Ma Pani pomysł czym zastapic bakalie i oslodzic ciasto?

  8. Czy ciasto po upieczeniu powinno byc wilgotne czy puszyste jak kazde inne?moje jest wilgotne gora ciasta ma przypieczona skorke

  9. Uwielbiam Cię, Beato Pawlikowska!! Mam Twoich ponad 30 książek. Dokonały się we mnie OGROMNE zmiany, po przeczytaniu Twoich książek z serii w “Dżungli zdrowia”. Chyba najbardziej poraziła mnie: “Największe kłamstwa Naszej cywilizacji”. Ogromny szacunek dla Ciebie za TAKĄ wiedzę, mądrość, bystrość umysłu. Odsyłam do tych książek wszystkich tych, którzy nie widzą różnicy pomiędzy cukrem kupionym, a tym naturalnie występującym w owocach!!!!
    Dziękuję za ten przepis!!! ;-)))) i BAARDZO SERDECZNIE POZDRAWIAM, życząc dużo zdrowia i inspiracji kulinarnych. Kaśka

  10. dołączam się do “uwielbienia” dla Pani Beaty :-)….. zanurzam się w Jej książkach podrożniczych… ale na 100% sięgnę i po te “niepodróżnicze”…. potrzebuje tych “ciepłych” słów… potrzebuje zajrzeć do swojego wnętrza… potrzebuję odyskać pewność siebie…. czuję, że znajdę to czego szukam w Jej książkach… Pozdrawiam Panią Beatę…… czy jest jakiś FanClub Pani Beaty ?????? bo muszę być jego członkiem.. 🙂

  11. Jesli zamienimy mąkę jęczmienną na gryczaną to już mamy ciasto bezglutenowe. Czym zamienić mąkę jaglaną? Co użyć gdy nasz organizm nie może zjadać ani glutenu ani kaszy jaglanej?

  12. Pani Beato czy ten jabłecznik ma być taki wilgotny ? Pytam tylko czy istnieje jakakolwiek szansa żeby ten placek niedopiec ? 🙂

  13. A to moj jablecznik z Pani przepisu. Nie znalazlam takiej maki jak w przepisie dodalam natomiast make owsiana i zytnia razowa wyszlo super, pozdrawiam?

  14. Jabłecznik bardzo dobry (wczoraj sprawdzony), choć smakiem odbiega od “typowego” ciasta. Bardzo dziękuję za podzielenie sie przepisem 🙂

    1. “Co z tymi bananami i ich neutralizacją ewentualną? to bardzo interesujące” …. to chyba już czepianie się i lekka przesada żeby rozmyślać o tym, że banany powinny być neutralizowane bo zawierają jakieś znaczące ilości szkodliwych związków…… Wystarczy zastanowić się o co chodzi w tym temacie… Owszem, banany są pewnie sypane jakąś chemią w celu przedłużenia ich trwałości, tak jak każdy inny owoc,nawet nasze polskie jabłka, ale nie są to ilości i związki które powodowałyby ich szkodliwość dla zdrowia i konieczność neutralizacji banana przed jego spożyciem. A to,że Pani Beata wyraziła się w ten sposób,że wysoka temperatura w czasie pieczenia neutralizuje tę chemię, to wiadomo że chodziło o to,że związki w jakimś nawet małym stopniu negatywne, pod wpływem wysokiej temperatury są niwelowane ,tak jak jest to w przypadku przegotowania wody lub wyparzenia naczynia przed użyciem itp. – są to czynności zabezpieczające przed bezpośrednim kontaktem z NIEKTÓRYMI szkodliwymi czynnikami,wiec lepiej zastosować wysoką temperaturę niż niczego nie stosować,prawda?

      1. ….. ;((( sorry, to taka “zullu-gulowa” teoria z tym “zdrowym jedzeniem”. Nie ma zwanego populistycznie “zdrowego jedzenia” jest “zdrowe odżywianie” z zastrzeżeniem, że dla każdego indywidualnie, koniecznie we właściwych proporcjach, z właściwych składników i jak najmniejszej ilości, koniecznej do odżywienia organizmu. Jedzenie powyżej potrzeby organizmu, to jest już zaśmiecanie żołądka, który musi sobie z całym układem trawiennym z nadmiarem jedzenia (“zdrowego”też) poradzić. Przejadanie się zwanym “zdrowym jedzeniem” jest równie niezdrowe jak jedzenie mięsa (?) czy spożywanie rzekomo toksycznego mleka.

      2. to prawda – trochę czepianie się..
        ale jest czego sie czepiać
        Pani Beata ostro wyraża się na niektóre tematy i odcina od niektórych produktów
        np. od bananów w Polsce (wiecej na ten temat w książce “Teoria bezwzględności” – po przeczytaniu człowiek nawet nie może spojrzeć na te banany – i nagle dowiaduje się, że autorka książki po prostu ich używa..)

  15. To w takim razie przepraszam za ten komentarz o czepianiu się … 😉 nie przeczytałam jeszcze akurat tej książki ( “Teoria bezwzględności “) ,nie wiedziałam więc że aż tak ostro tam o tych bananach … Zaciekawiło mnie,książkę już mam w domu więc na pewno przeczytam

  16. Muszę sprostować ostatni wpis, ciasto jest super , było ciepłe kiedy go próbowałam, po ochłodzeniu jest pyszne ,polecam i przepraszam za poprzedni wpis.Jestem w gorącej wodzie kąpana.

    1. Miałam na myśli sprostowanie od GABA. bardzo fajne zresztą. A jabłecznik pycha piekłam już kilka razy z różnymi mąkami 😀polecam💞

  17. To ciasto chodziło mi po głowie od momentu przeczytania przepisu; wczoraj w końcu je zrobiłam. 😀
    Jest niezłe, smakuje dobrze na ciepło i na zimno, choć mocno przypomina po prostu owsiankę z owocami (przy tych składnikach – nie dziwota).
    Jeśli zrobię je kiedyś ponownie, muszę pamiętać, żeby jednak obrać jabłka – trochę mnie te skórki uwierają przy jedzeniu.

  18. Nie umiem piec placków. Jednak ten chciałam zrobić. Niby zrobiłam tak jak w przepisie, lecz cały papier do pieczenia przykleił się do placka. Natomiast placek od góry miał fajną skórkę a po bokach i od dołu był klejący i się rozwalał. Może mi ktoś napisać dlaczego tak się stało?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *