Cierpienie jest stanem chwilowym

Nauczono nas, że cierpienie jest czymś, przed czym trzeba uciekać, że jest złem, krzywdą i niezasłużoną karą. Z takim podejściem cierpienie jest bardziej dotkliwe i trwa dłużej, dlatego że zamykasz je w sobie, rozmyślasz o nim, próbujesz z nim walczyć, czujesz się jego ofiarą. Cierpienie jest stanem przejściowym, podobnie jak wiatr, który zrywa się wieczorem w ogrodzie. Drzewa wiedzą, że nie ma sensu walczyć z wiatrem ani skarżyć się na to, że wieje zbyt mocno. Czekają cierpliwie aż wiatr się uspokoi, zajmując się jednocześnie tym, co potrafią najlepiej: rozwojem, budowaniem siły, wzmacnianiem się od wewnątrz. Spróbuj spojrzeć na cierpienie inaczej. Postaraj się być obserwatorem swoich myśli zamiast w nich z bólem uczestniczyć. Pamiętaj, że każde cierpienie przemija, bo jego naturą jest chwilowość. Cierpienie przychodzi po to, żeby nas wzmacniać, uczyć, prowadzić dalej, rozwijać. Zamiast nim być, mentalnie zatrzymaj się obok i obserwuj.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *