
Ktoś w komentarzach napisał, że nie powinnam ukrywać ani tłumić „żalu, smutku i gniewu” z powodu wypadku na rowerze, złamanej ręki, zmiany planów podróżniczych, bólu i cierpienia, jakich doświadczam. Nie czuję smutku, żalu ani gniewu. Jestem człowiekiem. Życie przynosi nam różne doświadczenia. Na kogo miałabym się gniewać? Na Boga? Na życie? A czy nie dostałam od niego najcudowniejszych niespodzianek i prezentów? Tak, i za wszystkie jestem wdzięczna. Nie obrażam się na życie kiedy prowadzi mnie przez cierpienie. Wprost przeciwnie. Słucham go uważnie, uczę się z niego większej wrażliwości na innych, poznaję moje granice bólu i wytrzymałości. Życie daje nam tylko tyle cierpienia, ile jesteśmy w stanie unieść. Nie narzekam więc. Szukam w nim sensu.










Na tę książkę poluję 😉
To juz wiem co chcę dostać na urodziny! Koniecznie muszę przeczytać tę książkę 🙂
Bardzo ciekawie się zapowiada książka z miłą chęcią ja przeczytam
Cudownie że można poznać inne kraje nie wyjeżdżając. Czytając książkę można namiastke tego przeczytać i poczuć się jakby tam się…
Witam, Co się stało ze Zdrową Sową? Od jakiegoś tygodnia próbuję wejść na oficjalną stronę i ciągle widnieje komunikat, że…