Komentarze

  1. Postanowiłam dziś rozpocząć „nowy dzień” , koniec z marudzeniem, narzekaniem, nauczę się cieszyć z tego co mam….. i nawet mi nieźle szło… do czasu… ale po kolei…
    Jedno spojrzenie na termometr.. – 15 C.. zimno, ale w końcu jest zima, styczeń to ile ma być… kurcze, ale dzieciaki mi zmarzną… e tam zmarzną, ciepło ich ubiorę, w końcu kupiłam im ciepłe ubrania, dobrze, że mnie na nie stać….. młody nie chciał wstać, w sumie nie dziwię się, bo kto lubi wstawać o 6.00 rano…. Zaraz pojedzie do babci, dobrze, że jest babcia, tam dostanie ciepłe śniadanie i odeśpi….. teraz szybko do samochodu, 10 minut i będzie nagrzane… nikt nie zdąży zmarznąć… fajnie, że mam samochód, jeszcze trochę i będzie pełnoletni (mowa o samochodzie),ale dobrze, że jest…. Szkoda tylko, że dziś nie odpalił 
    Taxi – 30zł…spóźniliśmy się do pracy….. kwestia zakupu akumulatora….do rozważenia… a tak się starałam optymistycznie patrzeć na świat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *