W ciemności

Lubię ciemność dżungli. Absolutnie spowijającą wszystkie cienie, kształty i linie. Przenikającą niebo i ziemię jednolitym czarnym, nieprzejrzystym welonem. Stanąć w tej ciemności i poczuć świat dookoła. Tajemnicze dotknięcia wielkich skrzydeł ciem, ponaddźwiękowe nawoływanie nietoperzy, szelest liści, tchnienie wiatru, które równie dobrze może być oddechem czyjegoś istnienia. Postawić stopę w ciemność i poczuć pod palcami miekką ziemię, która wydaje się mówić:
– Śmiało, chodź za mną, ja cię poprowadzę.
W oddali żaby odzywają się basowym głosem, ktoś wzdycha, słyszę szybkie ostrożne kroki.
– Dobrze – mówię do dżungli – prowadź mnie. Ja pójdę za tobą.
To jedna z największych tajemnic życia.
Kiedy zaufasz temu, czego nie widać i pójdziesz za głosem który cię wzywa, zawsze dotrzesz do celu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *