
Pewnego dnia wędrowałam przez Auckland w Nowej Zelandii. Dotarłam do dzielnicy bardzo piękinych domów i bogatych ludzi, a tuż obok, za białą furtką i wokół malego kościółka znalazłam na cmentarz. Zatrzymałam się więc na tym cmentarzu, żeby opowiedzieć wam o tym, jak to jest z umieraniem i z ludźmi po śmierci.










Na tę książkę poluję 😉
To juz wiem co chcę dostać na urodziny! Koniecznie muszę przeczytać tę książkę 🙂
Bardzo ciekawie się zapowiada książka z miłą chęcią ja przeczytam
Cudownie że można poznać inne kraje nie wyjeżdżając. Czytając książkę można namiastke tego przeczytać i poczuć się jakby tam się…
Witam, Co się stało ze Zdrową Sową? Od jakiegoś tygodnia próbuję wejść na oficjalną stronę i ciągle widnieje komunikat, że…