
Do osady Bahia Negra na północnym krańcu Paragwaju, tuż przy granicy z Brazylią i Boliwią, nie prowadzi żadna droga. Można tam tylko dopłynąć łodzią towarową, która raz w tygodniu wypływa z miasta Concepción. Jeśli starczy miejsca, kapitan zgadza się zabrać na pokład pasażerów. We wtorek rano wsiadłam na łódź razem z zapasem pomidorów, bananów, kapusty, mąki, bułek oraz garstki Paragwajczyków i wyruszyłam w górę rzeki Paragwaj. Oto jak wyglądała ta podróż 😊 W najbliższą niedzielę 19 lipca zapraszam na wspólna wyprawę do Paragwaju 😊 BLONDYNKA W TRÓJCE, Program III, godz. 11.00 – 13.00, do usłyszenia 😊










Beatko, Bardzo dziękuję za ten fragment . Bardzo szybko dałam się wyobraźni wciagnać w czas i obrazy... Pozdrawiam serdecznie ep
Na tę książkę poluję 😉
To juz wiem co chcę dostać na urodziny! Koniecznie muszę przeczytać tę książkę 🙂
Bardzo ciekawie się zapowiada książka z miłą chęcią ja przeczytam
Cudownie że można poznać inne kraje nie wyjeżdżając. Czytając książkę można namiastke tego przeczytać i poczuć się jakby tam się…