Genialny nauczyciel

Człowiek zwykle usiłuje wymigać się od ujrzenia prawdy o samym sobie. Tak sprytnie i zwinnie lawiruje między faktami, żeby samemu sobie wytłumaczyć dlaczego coś jest dobrze – mimo że obiektywnie rzecz biorąc to jest złe. 

Udaje przed sobą, że nie widzi różnych rzeczy. Po prostu w perfekcyjny sposób ignoruje niewygodne dla siebie fakty. 

A życie jest jak genialny nauczyciel, który zmusza cię do podążania za prawdą. Zsyła więc na ciebie różne przykre zdarzenia, które zmuszają cię do czegoś, czego nie chcesz.

Na przykład do zatrzymania się w biegu, do zmiany przyzwyczajeń, nauczenia się nowych umiejętności. Nie znosisz tego, buntujesz się, narzekasz, ale nie masz wyjścia. Musisz. Życie cię zmusza.

Zabiera ci pracę albo burzy twoją rodzinę. Kładzie cię do szpitala z połamanymi nogami albo zawałem serca. Wywraca całą twoją rzeczywistość do góry nogami.

Usiłuje w ten sposób zmusić cię do zobaczenia tego, czego uparcie nie chciałeś przyznać przed samym sobą. Na przykład zmusza cię do tego, żebyś zaczął o siebie dbać.

Trafiasz do szpitala z zawałem serca, a lekarz mówi, że jeśli będziesz dalej palił, pił i źle się odżywiał, to pożyjesz tylko kilka miesięcy. Jesteś w szoku. Nie spodziewałeś się, że coś takiego może ciebie spotkać. Innych – tak, ale nie ciebie! A tu nagle leżysz w łóżku na szpitalnej sali i nie masz wyjścia.

Musisz zaakceptować nową sytuację i chociaż cały się w środku buntujesz, to wiesz, że musisz wprowadzić do swojego życia pewne zmiany. Jeżeli rzeczywiście przyłożysz się do tego i uczciwie odrobisz swoją lekcję, to wygrasz całą resztę swojego życia. 

Wiesz o co chodzi? Chodzi o to, żeby zrozumieć co naprawdę kierowało tobą wcześniej. Nie to, co pokazywałeś na zewnątrz innym ludziom. To, co o sobie wiedziałeś tylko ty. Twoje poczucie niższości, twoja chęć dokopania komuś, twoja nienawiść, zazdrość, ukryty lęk, że się nie sprawdzisz, poczucie zagubienia.

Ty sam wiesz. Jeśli to znajdziesz i jeśli uda ci się to w sobie naprawić, uzdrowić, nauczyć się szacunku do samego siebie połączonego z życzliwością i przyjaźnią – czyli odbudujesz pewną zrujnowaną część swojej duszy i odzyskasz poczucie własnej wartości – to poczujesz najbardziej niezwykły rodzaj zwycięstwa. Takiego, jakiego pewnie nie kosztowałeś nigdy wcześniej. 

To będzie zwycięstwo szczęśliwe. Pozbawione goryczy, strachu, niepewności, wywyższania się czy litowania nad kimkolwiek. Będziesz miał wtedy po prostu stuprocentową pewność, że o to właśnie chodziło ci od samego początku i że jest to najlepsza rzecz, jaką kiedykolwiek mogłeś dla siebie zrobić. 

Fragment książki “Narkotyki, anoreksja i inne sekrety”

TERAZ W PROMOCJI
PRZECZYTAJ WIĘCEJ FRAGMENTÓW

Komentarze

  1. “Jeżeli rzeczywiście przyłożysz się do tego i uczciwie odrobisz swoją lekcję, to wygrasz całą resztę swojego życia. ” – żeby naprawdę czuć że wygrywam swoje życie, muszę po kolei odrabiać wszystkie lekcje, nie tylko tą jedną. Konsekwentnie i dokładnie. Każde zaniedbanie wychodzi. Zaczęłam zdrowo jeść, ćwiczyć, nie palę, nie piję, ale stres nie pozwalał mi spać. Musiałam nauczyć poddawać się falom życia, akceptować zmiany, odmienność innych ludzi, być elastyczna, odpuszczać, medytować, dyscyplinować siebie. I cały czas muszę ćwiczyć. To trudne, ale nie mam wyboru, nie robię kroku wstecz. Staram się wykorzystać każdy dzień jaki dostałam i być w nim szczęśliwa. Uczyć się na błędach, nie powtarzać ich. Wiem, że jeśli bym kultywowała moje złe nawyki, nie zaczną pojawiać się pozytywne zmiany. A tak, pojawiają się coraz częściej, a ja coraz częściej jestem szczęśliwa:) Pozdrawiam i wysyłam uściski dla Ciebie i Dannego ;*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *