
Ayahuasca jest środkiem halucynogennym pochodzącym z pnącza Banisteriopsis caapi. Nazwa pochodzi ze słów języku quechua: aya – dusza, duch, zmarłe ciało, waska – grube pnącze, liana, sznur. Ayawaska może więc oznaczać zarówno „lianę zmarłych”, jak i „lianę duszy”. Szamani w dżungli amazońskiej stosują ją od co najmniej dwóch tysięcy lat. Żeby zrozumieć czym jest ayahuasca trzeba najpierw zrozumieć życie Indian mieszkających w Amazonii. Jest to trudne dlatego, że w naszej cywilizacji nie istnieją pojęcia, którymi posługują się Indianie. Tak samo jak dla nich raczej niemożliwe byłoby zrozumienie czym są pieniądze, jak ich używamy i po co, jeśli nigdy wcześniej nie widzieli ich na oczy i nie mieli potrzeby ich stosowania. Tak samo jak nie można wytłumaczyć komuś z puszczy co to jest samochód, elektryczność albo klucz do drzwi.
Kiedy patrzymy na to z punktu naszej zachodniej cywilizacji, można odnieść wrażenie, że świat Indian jest uboższy. Ale to nieprawda. Jest równie bogaty, różnorodny i wartościowy, tylko zbudowany inaczej i na innych wartościach.

W świecie Indian nie ma narkotyków. Nikt nie poszukuje ich z ciekawości ani dla rozrywki. Istnieją substancje psychoaktywne stosowane w ściśle określony sposób przez szamanów, którzy posiadają nadzwyczajne umiejętności postrzegania tego, co dla innych jest niewidzialne i wędrowania między różnymi wymiarami rzeczywistości. Szamani potrafią rozmawiać z roślinami, być w kontakcie z duszami zmarłych, mają jeden umysł ze zwierzętami i przyrodą. Zdobywają wiedzę od mistrzów oraz poprzez wieloletnie praktyki postu, medytacji, odosobnienia. Żyją w świecie, który dla nas jest już od dawna nieznany: czystym ekologicznie i wolnym od manipulacji, kłamstwa czy sztuczności. W świecie Indian nie ma otyłości, cukrzycy ani depresji. Nie ma sztucznego oddzielenia od ziemi, powietrza i słońca. Jesteśmy jedną żywą komórką wraz z dżunglą, rzeką i niebem. Nie mamy samolotów, bo nigdy nie były nam potrzebne. Nie musimy podróżować, bo tutaj znajdujemy wszystko, co jest nam niezbędne do szczęścia.

Ayahuasca wygląda jak gigantyczna pępowina łącząca ludzi ze światem przyrody. To ogromna zdrewniała, skręcona liana, która wije się miedzy ziemią a drzewami. Pochodzi z zachodniej i północno-zachodniej Amazonii. Indiańskie legendy opowiadają o kobiecie, która żyła na początku istnienia czasu i pewnego dnia uniosła głowę, a blask słońca był tak jasny i promienny, że zaszła od niego w ciążę. Urodziła potem lianę w kształcie dziecka lub dziecko pod postacią liany i nadała mu imię yajé.
Yajé to jedna z wielu alternatywnych nazw ayahuaski, która w różnych częściach Amazonii bywa także nazywana hoasca i oasca, caapi i kahpi, daime, yage, cipó, natema i mihi.
Ayahuasca to więcej niż wywar z magicznej rośliny, więcej niż liana umożliwiająca kontakt z innymi wymiarami rzeczywistości. Ayahuasca jest osobą o ponadnaturalnych zdolnościach i nadzwyczajnej inteligencji. Niektóre plemiona uważają nawet, że wizje wywołane przez wywar z ayahuaski ukazują prawdziwy świat, podczas gdy ten, który uważamy za codzienną rzeczywistość, jest w istocie iluzją.

Ayahuasca jest stosowana podczas plemiennych rytuałów, dla uzdrawiania i jasnowidzenia, podczas wojny i polowania. Otwiera sekretne bramy do innych wymiarów, jest przewodniczką, nauczycielką, matką, mądrą duszą. Ale żeby zrozumieć co mówi, skorzystać z jej rad, trzeba myśleć po indiańsku. Na przykład ayahuasca posiada moc uzdrawiania, ale nie dlatego, że naprawia nieprawidłowo funkcjonującą część ciała. W świecie Indian nie ma rozdzielenia na poszczególne układy i narządy wewnętrzne. Każda żywa istota jest całością wraz z otaczającym ją środowiskiem, na które składa się nie tylko oddychająca tropikalna puszcza poprzecinana meandrami rzek, ale też lokalna społeczność oraz kontakt z samym sobą. Uzdrawianie oznacza więc przywracanie właściwych, pełnych, dobrych, zdrowych relacji z samym sobą, z innymi oraz z przyrodą. Tylko wtedy człowiek jest w stanie osiągnąć pełnię sił i zdrowia. Ale jak ludzie zachodniej cywilizacji mają osiągnąć harmonijne połączenie z betonem miasta, hałasem wiertarek i spalinami ciężarówek?… Jak mogą odnaleźć siebie w potopie informacji, doznań i bodźców dopływających z fizycznego oraz wirtualnego świata?…
Stąd mogą wypływać szkodliwe konsekwencje stosowania ayahuaski występujące u niektórych osób. Międzynarodowy zespół naukowców przeprowadził badania wśród nieindiańskich uczestników ceremonii ayahuaski pochodzących z pięćdziesięciu różnych krajów, które podsumowano w następujący sposób:
Ostre niekorzystne skutki dla zdrowia fizycznego (głównie wymioty) zgłosiło 69,9% osób, a 2,3% zgłosiło potrzebę dalszej pomocy lekarskiej. Niekorzystne skutki dla zdrowia psychicznego w tygodniach lub miesiącach po spożyciu zgłosiło 55,9% osób, jednak około 88% uznało takie skutki dla zdrowia psychicznego za część pozytywnego procesu wzrostu lub integracji. Około 12% szukało profesjonalnego wsparcia w zakresie tych objawów. Fizyczne niekorzystne skutki były związane ze starszym wiekiem w momencie pierwszego użycia ayahuaski, stanem zdrowia fizycznego, częstszym używaniem ayahuaski w ciągu całego życia i w zeszłym roku, wcześniejszą diagnozą zaburzeń związanych z używaniem substancji oraz przyjmowaniem ayahuaski bez nadzoru. Niepożądane skutki dla zdrowia psychicznego były dodatnio powiązane z zaburzeniami lękowymi; stanem zdrowia fizycznego; i intensywnością doświadczenia duchowego; ujemnie powiązane ze spożywaniem w otoczeniu ceremonialnym. (…)
Krajowy system danych o zatruciach (NPDS) Amerykańskiego Stowarzyszenia Centrów Kontroli Zatruć (AAPCC) zebrał 538 zgłoszeń dotyczących spożycia wyrobów botanicznych zawierających ayahuaskę w latach 2005–2015. Czterdzieści jeden przypadków (7%) zgłosiło poważne objawy kliniczne, a 296 przypadków umiarkowane (55%). Najczęstszymi objawami klinicznymi były halucynacje (190, 35%), pobudzenie (181, 34%), tachykardia[1] (180, 34%), zdezorientowanie (99, 18%), nadciśnienie (87, 16%), rozszerzenie źrenic (72, 18%) 13%) i wymioty (32,6%). Najpoważniejszymi skutkami były drgawki (12, 2%), zatrzymanie oddechu (7, 1%) i zatrzymanie akcji serca (4, 1%). Zgłoszono trzy ofiary śmiertelne. W tym badaniu nieznana była charakterystyka pacjenta, jego wcześniejsze schorzenia, jednoczesne przyjmowanie leków oraz to, jaką substancję faktycznie przyjęli.
Systematyczny przegląd opublikowanych opisów przypadków psychotycznych związanych ze stosowaniem ayahuaski wykazał trzy serie przypadków i dwa opisy przypadków opisujących epizody psychotyczne, a od tego czasu zgłoszono co najmniej trzy inne przypadki. Chociaż większość przypadków miała wcześniej zdiagnozowaną chorobę psychiatryczną, w kilku tak nie było. Niektóre osoby wymagały zastosowanie leków przeciwpsychotycznych, ale wszystkie po różnym czasie powróciły do stanu psychicznego sprzed kryzysu.
Badanie z udziałem 32 osób z amerykańskiego kościoła Santo Daime również wykazało skutki uboczne, najczęściej nudności (11 osób), wymioty (9 osób) i zmęczenie występujące w kolejnych dniach (9 osób). Kilka osób zgłosiło inne skutki somatyczne, takie jak ból głowy, tachykardia i skurcze mięśni. W niedawnym retrospektywnym badaniu z udziałem 614 członków brazylijskiej religii União do Vegetal (regularnie stosujących wywar), w której ayahuaska jest sakramentem, najczęstszymi skutkami fizycznymi, zgodnie z oczekiwaniami, były wymioty (96,74%) i nudności (91,53%). Biegunka, dreszcze, tachykardia, drżenie i szumy uszne to inne częste skutki uboczne. Co zaskakujące, trwałe skutki fizyczne zgłosiło 41,86% uczestników, spośród których 3,89% (10 osób) miało znaczny (n = 9) lub bardzo (n = 1) wpływ na codzienne życie. Niekorzystne skutki psychologiczne (lęk, dezorientacja lub niepokój) występowały rzadziej; jednakże utrzymujące się niekorzystne skutki psychiczne zgłosiło 20,68% uczestników (127 osób), spośród których 11,81% (n = 15) wskazało, że mają one trwały negatywny wpływ na ich codzienne życie w sposób umiarkowany (n = 14) lub bardzo duży (n = 1). Nie rejestrowano całkowitego czasu trwania utrzymujących się działań niepożądanych. Uczestnicy ze zgłoszoną diagnozą psychiatryczną częściej doświadczali działań niepożądanych niż osoby bez tej diagnozy.
W prospektywnym badaniu podłużnym[2] z udziałem 40 osób, które uczestniczyły w rytualnych ceremoniach ayahuaski, siedem wspomniało o niezwykle trudnej reakcji psychologicznej, obejmującej w niektórych przypadkach objawy psychotyczne. Spośród tych siedmiu osób cztery miały wcześniej zdiagnozowaną chorobę psychiatryczną. Stan wszystkich pacjentów z zaburzeniami psychicznymi poprawił się, a w trakcie obserwacji nie stwierdzono pogorszenia stanu u żadnego z pacjentów bez zaburzeń psychicznych[3].

Ayahuasca jest nauczycielką, która każdego szamana prowadzi inaczej. Nie ma jednego protokołu przyrządzania wywaru ani prowadzenia ceremonii. Wszystko zależy od roślin dookoła, fazy księżyca, pory roku, poziomu wody w rzece, chmur, deszczu i szeptu dżungli dookoła.
Nawet samo słowo ayahuasca nie jest jednoznaczne, bo może oznaczać zarówno pnącze Banisteriopsis caapi, jak i napój z niego zrobiony według miejscowej receptury, czyli o zmiennym składzie. Wywar nigdy nie zawiera jednej rośliny. Zawsze jest połączeniem co najmniej dwóch, czasem więcej składników. Wynika to ze specyfiki ich bioaktywnego działania, a także osobistego wyboru szamana, który znając ich lecznicze właściwości może dostosować je do konkretnej osoby.
Kora pnącza Banisteriopsis caapi zawiera psychoaktywne, psychodeliczne betakarbolinowe alkaloidy harmala: harminę, harmalinę i tetrahydroharminę działające jako inhibitory monoaminooksydazy i umożliwiające przyswojenie związku DMT o silnych właściwościach halucynogennych (a dokładniej mówiąc: enteogenicznych) zawartych w liściach innych roślin dodawanych do wywaru, najczęściej krzewu Psychotria viridis.
Enteogeny to nowe słowo utworzone w 1979 roku dla odróżnienia substancji halucynogennych i psychodelicznych od takich, które wywołują doświadczenia mistyczne i prowadzą do osiągnięcia duchowej przemiany. Teoretycznie słowa enteogeniczny i psychodeliczny lub halucynogenny stosuje się wymiennie, ale jest między nimi ważna różnica. Środki halucynogenne pomagają oderwać się od rzeczywistości, zapomnieć, „odlecieć”, poczuć euforię i zmienić stan świadomości. Enteogeny stosuje się dla pogłębienia zrozumienia wszechświata i rozwoju własnej duchowości. Éntheos w starożytnej grece oznacza kogoś natchnionego, nawiedzonego boską mocą, oświeconego, a genésthai to „narodziny, powstanie, źródło”. Inaczej mówiąc, dzięki enteogenom trafiasz wprost do roślin-nauczycieli i możesz się od nich uczyć, o ile oczywiście masz w sobie taką gotowość oraz intencję.
Dokładny mechanizm działania ayahuaski na mózg i organizm nie został odkryty i zrozumiany. Wiadomo na razie, że ma wpływ na aktywność neuroprzekaźników, zwiększa przepływ krwi w różnych obszarach mózgu (m.in. korze przedczołowej, przednim zakręcie obręczy, wyspie, ciele migdałowatym i hipokampie związanymi z przetwarzaniem emocji oraz ich rozumieniem i analizowaniem (introspekcją). Przy wielokrotnym stosowaniu może prowadzić do strukturalnych zmian w budowie mózgu.
Niektórzy po wypiciu ayahuaski doznają przeżyć mistycznych, inni nie czują nic, a jeszcze inni mogą doświadczyć ataku psychozy. Wszystko zależy od wielu czynników, m.in. od tego z jakich dokładnie roślin został przygotowany wywar, jakie jest jego stężenie, gdzie został przyrządzony i kiedy, gdzie jest podawany, kto uczestniczy w ceremonii, z jaką intencją się do niej podchodzi, czy stosuje się leki, alkohol lub inne substancje psychoaktywne, w jakim stanie jest organizm, dusza i umysł. Nie ma reguły. Tylko jedno jest prawie pewne: pojawią się gwałtowne, rozrywające wnętrzności wymioty.
Fragment książki „Ayahuasca. Liana życia”
[1] Tachykardia – przyśpieszenie rytmu bicia serca.
[2] Badanie podłużne, badanie longitudinalne zwane też strategią porównań podłużnych – badanie trwający przez dłuższy czas, umożliwiające obserwowanie tych samych osób wielokrotnie, w zmieniających się warunkach.
[3] J.C. Bouso, Ó. Andión, J.J. Sarris, M. Scheidegger, L.F. Tófoli, E.S. Opaleye, V. Schubert, D. Perkins, Adverse effects of ayahuasca: Results from the Global Ayahuasca Survey. PLOS Glob Public Health, 2022.










Na tę książkę poluję 😉
To juz wiem co chcę dostać na urodziny! Koniecznie muszę przeczytać tę książkę 🙂
Bardzo ciekawie się zapowiada książka z miłą chęcią ja przeczytam
Cudownie że można poznać inne kraje nie wyjeżdżając. Czytając książkę można namiastke tego przeczytać i poczuć się jakby tam się…
Witam, Co się stało ze Zdrową Sową? Od jakiegoś tygodnia próbuję wejść na oficjalną stronę i ciągle widnieje komunikat, że…