
Kiedy w związku nie ma przestrzeni do partnerskiej spokojnej rozmowy, to myślę, że nie ma w nim w ogóle „związku”, są tylko dwie osoby mieszkające we wspólnym domu. Podstawą dobrego związku jest wzajemny szacunek, życzliwość i chęć czynienia dobra. Przez pierwsze miesiące oczywiście najważniejsza jest wzajemna fascynacja, ekscytacja, chęć bliskości i poznawania siebie nawzajem. Potem te ulotne emocje przemijają, a to co pozostaje staje się fundamentem, na którym można zbudować wspólną przyszłość.
Piszecie, że „nie ma szansy na rozmowę”, że druga osoba krzyczy, nie słucha, obwinia, nie jest dojrzała emocjonalnie.
Dojrzałość emocjonalna polega też na tym, żeby być w stanie przed samym sobą uczciwie i bez emocji przyznać, że jesteś w związku, w którym brakuje czegoś, co jest ci niezbędnie potrzebne, na przykład szacunku albo życzliwości, albo wspólnych zainteresowań.
Dlaczego jesteś w związku, w którym cierpisz? Dlaczego zgadzasz się na to, co jest wbrew twoim wartościom albo udajesz, że nie istnieje coś, co budzi twój gwałtowny wewnętrzny sprzeciw?
Czy dojrzały emocjonalnie człowiek zgadza się na pozostawanie w związku z niedojrzałym emocjonalnie człowiekiem oraz na wynikające z tego poczucie bezsensu, chaosu, zniewolenia?
To co piszę nie ma zachęcać do rozstań ani osądzania partnera. Chodzi raczej o to, żeby żyć świadomie, być wiernym swoim wartościom i podejmować takie decyzje, które są z nimi spójne.











Na tę książkę poluję 😉
To juz wiem co chcę dostać na urodziny! Koniecznie muszę przeczytać tę książkę 🙂
Bardzo ciekawie się zapowiada książka z miłą chęcią ja przeczytam
Cudownie że można poznać inne kraje nie wyjeżdżając. Czytając książkę można namiastke tego przeczytać i poczuć się jakby tam się…
Witam, Co się stało ze Zdrową Sową? Od jakiegoś tygodnia próbuję wejść na oficjalną stronę i ciągle widnieje komunikat, że…