Autobus na Samoa

Weźmy panią w urzędzie skarbowym, która ma na biurku tysiąc niepoprawnie wypełnionych PIT-ów. Powinna w każdym znaleźć błąd, a następnie wysłać pismo nakazujące dokonanie poprawki. Powinna pracować szybko i skupić się na cyfrach.

Ale ona ma w głowie zupełnie coś innego. Dzisiaj rano jadąc do pracy autobusem zobaczyła w czyjejś komórce zdjęcie chaty krytej palmowymi liśćmi z napisem: Zostań ochotnikiem na Samoa!

Samoa! Ta nazwa zabrzmiała tak niezwykle, że nie mogła myśleć o niczym innym.

Samoa! Nieważne gdzie to dokładnie jest, czy na zachód od Berlina, czy może na wschód od Ukrainy.

W tym słowie jest coś tak magicznego, że serce urzędniczki uwięzione pod białą bluzką i szarą marynarką biło jak szalone. Tak jakby było gotowe spakować swoją małą walizeczkę i wyruszyć natychmiast w podróż życia. Z nią lub bez niej.

I to właśnie dlatego urzędniczka gapiła się w błękit nieba zamiast stawiać pieczątki na zeznaniach podatkowych. Dziwisz jej się???…

            Kiedy wróci do domu, zrzuci krępującą ruchy marynarkę, rozepnie białą bluzkę, otworzy atlas świata i nagle uświadomi sobie, że Samoa nie leży ani na zachód od Berlina, ani nawet na wschód od Ukrainy, tylko znacznie, znacznie dalej, na Oceanie Spokojnym w okolicach Australii i Nowej Gwinei. I to dopiero rozpali ją do czerwoności.

            I być może będzie leżała w nocy w otwartymi oczami tak długo, aż dopuści do samej siebie szaloną myśl, że ona chce to zrobić!!!

            I czy wiesz, że być może naprawdę pojedzie na Samoa jako ochotniczka, zakocha się w Samoańczyku, który założy polsko-samoańską firmę i zatrudni ciebie jako dyrektora. I będzie to najlepsza praca twojego życia.

            To jest możliwe.

            A wszystko zaczyna się w zatłoczonym autobusie w jednym z polskich miast.  

            Gdyby kierowca nie był tamtego dnia zmęczony i gdyby nie szarpał autobusem, gdyby urzędniczka nie przewróciła się podczas hamowania, nigdy pewnie nie zobaczyłaby tego ogłoszenia o pracy dla ochotników na Samoa, co oznacza, że nigdy nie powstałaby firma, która poszukiwałaby kogoś takiego jak ty, więc nigdy nie znalazłbyś pracy swoich marzeń.

            Widzisz?

            Ludzie czasem popełniają błędy, mylą się, robią coś głupiego albo bezmyślnego.

            I w dodatku są połączeni siecią niezwykłych subtelnych zależności, które tworzą i odmieniają rzeczywistość każdego z nas.

            Więc powiedz mi.

            Gdybyś jechał tamtego ranka tym autobusem, który co chwilę przyśpieszał i zwalniał, gwałtownie hamował przed światłami, a potem ślamazarnie ruszał długo po zapaleniu się zielonego światła, jak byś się czuł?

            Pewnie byłbyś wściekły, oburzony i zniesmaczony. Krytykowałbyś umiejętności kierowcy, rzucałbyś mu rozzłoszczone spojrzenia, mówiłbyś, że to skandal, że on powinien pójść na szkolenie, że nie szanuje innych ludzi albo że odbija na was swój zły humor.

            Miałbyś zepsuty nastrój, prawda?  Zirytowany w końcu dotarłbyś do pracy i ciągle myślałbyś o tym jaki ten kierowca był nieodpowiedzialny, zły i głupi.

Czy gdybyś wiedział o tym, że stojąca nieopodal urzędniczka za chwilę w telefonie nieznajomego pasażera zobaczy zdjęcie z Samoa, co odmieni jej życie, a kilka miesięcy później odmieni też twoje życie, czy czułbyś się inaczej?…

            Pewnie tak.

            Gdybyś wiedział o tym, że właśnie w tym dziko podskakującym autobusie rozpoczyna się historia, która w niezwykły i piękny sposób odmieni świat, nie miałbyś nic przeciwko temu, że kierowca dzisiaj jest nieprzygotowany do swojej pracy.

            Powiem więcej! Może nawet byłbyś mu wdzięczny za to, że prowadzi dzisiaj autobus z gracją traktorzysty na wybojach. I wcale nie miałbyś mu za złe tego, że co chwilę ostro hamuje.

            Widzisz?

            Twoja ocena rzeczywistości zmieniła się w zależności od tego co o niej myślałeś.

            To był wciąż ten sam szarpiący autobus w ten sam ponury listopadowy poranek. A jednak wszystko wyglądało inaczej, bo patrzyłeś na to z innej perspektywy.

            I wcale się już nie upierałeś, że kierowca zawsze powinien jeździć gładko i ostrożnie, czyli zgodnie z przepisami.

            Bo twoja ocena rzeczywistości zmienia się w zależności od tego jakie towarzyszą ci myśli i emocje.

            Nie istnieją czysto obiektywne fakty.

            Każdy postrzegany przez ciebie fakt jest zabarwiony przez to, w co wierzysz i co myślisz.

Nowa książka “KODY PODŚWIADOMOŚCI. Praktyczny kurs życiowej przemiany”, premiera 15 stycznia, przedpremierowo tylko w Empiku – kliknij tutaj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *