W Peru

Peru, górska przełęcz wysoko w Andach. Jest zimno, wieje wiatr, turyści wysiadają z autobusu, żeby zrobić zdjęcie rozległego płaskowyżu z ośnieżonymi wierzchołkami gór w oddali. Podrywają się Indianki z kolorowymi szalami na sprzedaż. Czekają tu od rana na turystów, niektóre z dziećmi, takimi jak ten chłopiec.

Mister, kup ten szal! W prezencie dla żony! – namawiają. – Dużo kolorów! Zobacz!

Mister chce być dobrym człowiekiem. Znajduje w kieszeni drobną monetę i wyciąga w stronę chłopca.

Chłopiec patrzy na niego takim wzrokiem, jakby chciał powiedzieć:

– Moje szczęście jest czymś całkowicie niezależnym od drobniaków z twojego portfela. Moje szczęście to górski wiatr i słońce, gorący gotowany bób, bliskość ziemi i rodziny, z którą żyję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *