
Peru, górska przełęcz wysoko w Andach. Jest zimno, wieje wiatr, turyści wysiadają z autobusu, żeby zrobić zdjęcie rozległego płaskowyżu z ośnieżonymi wierzchołkami gór w oddali. Podrywają się Indianki z kolorowymi szalami na sprzedaż. Czekają tu od rana na turystów, niektóre z dziećmi, takimi jak ten chłopiec.
– Mister, kup ten szal! W prezencie dla żony! – namawiają. – Dużo kolorów! Zobacz!
Mister chce być dobrym człowiekiem. Znajduje w kieszeni drobną monetę i wyciąga w stronę chłopca.
Chłopiec patrzy na niego takim wzrokiem, jakby chciał powiedzieć:
– Moje szczęście jest czymś całkowicie niezależnym od drobniaków z twojego portfela. Moje szczęście to górski wiatr i słońce, gorący gotowany bób, bliskość ziemi i rodziny, z którą żyję.










Na tę książkę poluję 😉
To juz wiem co chcę dostać na urodziny! Koniecznie muszę przeczytać tę książkę 🙂
Bardzo ciekawie się zapowiada książka z miłą chęcią ja przeczytam
Cudownie że można poznać inne kraje nie wyjeżdżając. Czytając książkę można namiastke tego przeczytać i poczuć się jakby tam się…
Witam, Co się stało ze Zdrową Sową? Od jakiegoś tygodnia próbuję wejść na oficjalną stronę i ciągle widnieje komunikat, że…