
Pójść na spacer. Spotkać ślimaka. Usłyszeć łopot skrzydeł przelatujących nade mną kaczek. Zobaczyć krople deszczu na trawie. Dostrzec z zachwytem, że każdy listek i listeczek jest inny. Niczego więcej nie potrzebuję do szczęścia.Kiedyś moje życie wyglądało jak maraton. Czułam przymus, żeby ciągle biec, śpieszyć się i poganiać innych. W tym biegu zapomniałam, ze ważne jest nie to, co być może znajduje się na mecie, lecz raczej to, co jest piękne teraz. Dziękuję ślimaczkowi za to, że codziennie nam o tym przypomina, bo nikt inny nie potrafi tak docenić chwili, która trwa, jak właśnie Pan Ślimak 🙂










Na tę książkę poluję 😉
To juz wiem co chcę dostać na urodziny! Koniecznie muszę przeczytać tę książkę 🙂
Bardzo ciekawie się zapowiada książka z miłą chęcią ja przeczytam
Cudownie że można poznać inne kraje nie wyjeżdżając. Czytając książkę można namiastke tego przeczytać i poczuć się jakby tam się…
Witam, Co się stało ze Zdrową Sową? Od jakiegoś tygodnia próbuję wejść na oficjalną stronę i ciągle widnieje komunikat, że…