Fizyczna siła jest też wynikiem konieczności. Kiedyś trzeba było nosić wiadra z wodą, worki z rzepą, kosze jęczmienia i kamienie. Nie było innego wyjścia. To naturalna część życia, do której organizm przystosowuje się budując mocne mięśnie. Tak samo jak u osoby spędzającej większą część życia w siedzącym bezruchu, organizm te mięśnie straci jako zbędne.

Kiedy wiesz, że musisz być silny, po prostu jesteś. I odwrotnie, kiedy słyszysz dookoła, że niektórzy ludzie są w pewien sposób „nieprzystosowani”, to odruchowo wybierzesz tę łatwiejszą opcję, która nie wymaga pracy nad swoim charakterem i wewnętrznej przemiany, a zamiast tego żąda, żeby otoczenie się zmieniło i dostosowało do ciebie.

Wygoda na dłuższą metę nie jest efektywnym rozwiązaniem, bo tam, gdzie nie ma konieczności rozwoju, budowania nowych umiejętności i kondycji, zostają one utracone. Zanikają tak jak mięśnie u człowieka unikającego aktywności fizycznej. Siłę umysłu i duszy buduje się codziennym treningiem, podejmowaniem wyzwań, radzeniem sobie w trudnych sytuacjach, robieniem tego, co budzi lęk i niechęć. To jest jedyna droga naprzód.

Udostępnij na Facebooku!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *