
Nie ma dowodów na to, że w depresji występuje zaburzenie równowagi chemicznej mózgu. Nie ma także więc dowodów na to, że oferowany ci lek przeciwdepresyjny może to naprawić. Nikt nie wie jaki wpływ mogą mieć leki przeciwdepresyjne na mózg, ingerując w normalną chemię mózgu.
Jeśli wierzysz w to, że masz zaburzenie równowagi chemicznej mózgu, to w rzeczywistości gorzej sobie radzisz z depresją. Masz gorsze wyniki.
Środowisko psychiatryczne chce uciszyć debatę na ten temat. Nie chcieli, żeby ludzie dowiedzieli się, że depresja nie jest chorobą biologiczną.
Ile osób w naszym społeczeństwie bierze te leki? W Anglii stosuje je około 8,7 miliona osób, czyli prawie co piąty człowiek bierze leki przeciwdepresyjne, co jest absolutnie oszałamiające.
„SSRI to skrót od „selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny”. Były to leki, które zaczęto wprowadzać na rynek w latach 90., a właściwie pod koniec lat 80. Pierwszym z nich był Prozac, a jego nazwą generyczną jest fluoksetyna. Od tamtej pory są one najpopularniejszymi lekami przeciwdepresyjnymi, chociaż w ciągu ostatnich 20 lat wprowadzono podobne leki. SSRI działają poprzez hamowanie białka transportującego, które wyprowadza serotoninę z przestrzeni między komórkami nerwowymi, gdzie działa, przekazując sygnał elektryczny z jednej komórki nerwowej do drugiej. Zatem leki z grupy SSRI hamują białko transportujące serotoninę z tej przestrzeni, a zatem teoria głosi, że serotonina pozostanie w tej przestrzeni dłużej, a tym samym jej aktywność wzrośnie. Taka jest teoria.
Tak naprawdę nie rozumiemy, co te leki naprawdę robią w praktyce. Prawdopodobnie powodują przejściowe zwiększenie aktywności serotoniny. Ale w rzeczywistości niektóre dowody, które przeanalizowaliśmy w naszym przeglądzie, były zaskoczeniem. Zupełnie się tego nie spodziewaliśmy. Niektóre dowody sugerowały, że osoby przyjmujące długotrwale leki przeciwdepresyjne mogą mieć niższą, a nie wyższą aktywność serotoniny.
Myślę jednak, że w tym momencie ważne jest wyjaśnienie, że dowody na to, że serotonina ma jakikolwiek wpływ na nastrój, są bardzo, bardzo nikłe. Zasadniczo prowadzone badania miały ustalić czy poziom serotoniny różni się u osób z depresją i bez depresji. Przeprowadzono eksperymenty sprawdzające, czy serotonina wpływa również na funkcjonowanie poznawcze ludzi i zwierząt. Nie przyniosły one spójnych wyników. Istnieją również badania dotyczące wpływu serotoniny na sen i apetyt. I znów, nie ma w tym zakresie żadnych spójnych wyników. Jedynym obszarem naszego funkcjonowania, w którym istnieją dość spójne dowody na wpływ serotoniny, jest funkcjonowanie seksualne. Im więcej masz serotoniny, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że będziesz chciał uprawiać seks lub że twoje narządy płciowe i wszystko inne będzie działać prawidłowo.”
Fragment wywiadu z dr Joanną Moncrieff.










Beatko, Bardzo dziękuję za ten fragment . Bardzo szybko dałam się wyobraźni wciagnać w czas i obrazy... Pozdrawiam serdecznie ep
Na tę książkę poluję 😉
To juz wiem co chcę dostać na urodziny! Koniecznie muszę przeczytać tę książkę 🙂
Bardzo ciekawie się zapowiada książka z miłą chęcią ja przeczytam
Cudownie że można poznać inne kraje nie wyjeżdżając. Czytając książkę można namiastke tego przeczytać i poczuć się jakby tam się…