„Od ponad trzech dekad ludzie są wprowadzani w błąd co do przyczyn depresji oraz tego, jak działają antydepresanty. Sądząc po reakcjach na nasz artykuł, niektórzy psychiatrzy i część mediów chcą, aby sytuacja ta trwała nadal. Chcą zastąpić pogląd, że depresja jest spowodowana niskim poziomem serotoniny, niejasnymi sugestiami, że wynika ona ze złożonego współdziałania wielu substancji chemicznych i układów w mózgu, obejmujących między innymi serotoninę. Albo próbują przekonać ludzi, że depresja ma związek z nieprawidłowościami w powstawaniu nowych komórek nerwowych i połączeń między nimi bądź że wiąże się z zaburzeniami dotyczącymi innych substancji chemicznych w mózgu. Jednak żadna z tych teorii — ani inne podobne — również nie znajduje potwierdzenia w solidnych dowodach naukowych.

W gruncie rzeczy wszystkie te teorie są sposobami przekonywania ludzi do przyjmowania leków na receptę. Obecnie opracowuje się i promuje w leczeniu depresji oraz zaburzeń lękowych nową gamę substancji wywodzących się z narkotyków rekreacyjnych lub do nich zbliżonych. Należą do nich ketamina i blisko z nią spokrewniona esketamina, psychodeliki, leki o działaniu podobnym do benzodiazepin, a nawet opioidy.²⁰ Twierdzi się, że wszystkie one przeciwdziałają leżącej u podłoża problemu nieprawidłowości biologicznej lub niedoborowi — często twierdzenia takie wysuwają osoby powiązane z firmami, które wprowadzają te substancje na rynek.

Niezależnie od szczegółów przekaz pozostaje ten sam: depresja tkwi w mózgu i można w nią celować za pomocą leków. Przemysł farmaceutyczny i jego sojusznicy potrzebują, by wszystko toczyło się jak dotychczas. Ludzie muszą zostać przekonani, że z ich mózgami jest coś nie tak oraz że antydepresanty i inne leki przepisywane z powodu powszechnych problemów ze zdrowiem psychicznym w jakiś sposób korygują biologiczne podłoże problemu. W ten sposób rynek zostanie utrzymany, a ludzie nie zatrzymają się, by pomyśleć, że wprowadzają do swoich organizmów obce substancje chemiczne — substancje, o których niewiele wiemy i które raczej nie są nieszkodliwe, zwłaszcza jeśli przyjmuje się je dzień po dniu przez całe lata.„


Fragment książki dr Joanny Moncrieff “Chemically Imbalanced: The Making and Unmaking of the Serotonin Myth”, wyd. Flint, 2025 – czytaj więcej.

Udostępnij na Facebooku!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *