
Pierwszy biały poranek. Śnieg leżał na trawie, ulicach i drzewach. Ach, pamiętam bardzo śnieżne zimy z przeszłości, kiedy świat wyglądał jak bajkowy krajobraz w białych szatach. Słońce migotało w bieli, drzewa wydawały się1) ubrane w puchowe płaszcze.
Zima przynosi ze sobą dowody na to, że to co budzi pierwotny lęk, zwykle staje się źródłem szczęścia. Zimowa ciemność rozświetla się przecież tysiącami świątecznych światełek, które mnożą dobro, nadzieję, bliskość, serdeczność, wybaczenie i miłość.
Rozsiądź się więc, pani Zimo, dmuchnij śniegiem, przyprowadź ciemność. Przywitamy cię gorącymi sercami, lampkami, ciepłem wewnętrznego ognia, radością i dobrem.
Kochaj, wybaczaj, buduj w sobie światło.
Kocham Cię,
Twoja B.











Na tę książkę poluję 😉
To juz wiem co chcę dostać na urodziny! Koniecznie muszę przeczytać tę książkę 🙂
Bardzo ciekawie się zapowiada książka z miłą chęcią ja przeczytam
Cudownie że można poznać inne kraje nie wyjeżdżając. Czytając książkę można namiastke tego przeczytać i poczuć się jakby tam się…
Witam, Co się stało ze Zdrową Sową? Od jakiegoś tygodnia próbuję wejść na oficjalną stronę i ciągle widnieje komunikat, że…