Piątek 30 kwietnia

            Wczoraj pojechałam do centrum. Po raz pierwszy od powrotu z Zanzibaru! Postawiłam samochód na parkingu i kiedy wróciłam do niego 3 godziny później, za wycieraczką znalazłam kartkę, na której było napisane, że: „Państwa samochód został zarysowany z lewej strony przez srebrnego mercedesa, który uciekł z miejsca zdarzenia. Mamy zdjęcia tego zdarzenia i możemy być świadkami”.

            Rzeczywiście! Głębokie rysy, wgięty błotnik! Ale jakie to niesamowite, że dwie nieznajome osoby – Ola i Justyna – miały refleks, żeby zrobić zdjęcie, zapisać numer rejestracyjny, a potem mieć serce i empatię, i napisać ten liścik, zostawiając do siebie numer telefonu! Nie martwię się tym, że samochód został uszkodzony. Jestem szczęśliwa, że spotkałam dobrych ludzi i że dobro szerzy się na świecie!

            Kocham Cię,

            Twoja B.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *