Nowa przygoda

Robiłam to tyle razy wcześniej, ale za każdym razem na nowo to mnie zdumiewa i zachwyca. Pamiętam jak trzydzieści lat temu po raz pierwszy trzeciej nad ranem jechałam taksówką na lotnisko, żeby wsiąść do samolotu i polecieć do Ameryki Południowej. Czułam radość połączoną z niedowierzaniem. Potem na lotnisku kontrola paszportu, przejście przez kolejne bramki i w końcu wejście na pokład samolotu. Patrzyłam przez okrągłe okienko na oddalającą się ziemię i nie mogłam uwierzyć, że naprawdę to się dzieje, że to ja siedzę w tym samolocie, który unosi mnie do spełnienia marzeń. Za każdym razem kiedy to robię, znów czuję się tak samo. Jakie to niezwykłe, że możemy latać po świecie samolotami i przemieszczać się na inne kontynenty tak łatwo jak nigdy wcześniej w historii świata!! I zawsze kiedy ląduję w Ameryce Południowej, czuję tę samą wdzięczność, radość, czułość i zachwyt. Właśnie rozpoczynam kolejną przygodę 😊 Serdecznie Was pozdrawiam z Kolumbii ❤️ I gdziekolwiek jesteś, pamietaj: WSZYSTKO TO JEST MOŻLIWE ❤️❤️❤️❤️

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.