
Kiedy zaczęłam podróżować ponad 30 lat temu, nie było jeszcze telefonów komórkowych ani internetu. Pamiętam jak o zmierzchu ludzie milkli i w zachwycie pomieszanym z pokorą słuchali głosów ptaków układających się do snu, przeciągłego świstania cykad i innych tajemniczych dźwięków dobiegających z dżungli. Byliśmy wtedy jak kwiaty, połączeni z naturą i czuliśmy się jej częścią. Ludzie nie robili wtedy tysięcy zdjęć, nie nagrywali rolek, nie sprawdzali wiadomości z drugiego końca świata i nie wysyłali maili. Mieli mentalną przestrzeń do tego, żeby być sobą. Podczas tych niezwykłych dżunglowych świtów i wieczorów można wiele zrozumieć o sobie, jeśli tylko zechcesz słuchać. Czy masz mentalną przestrzeń dla samego siebie?…









Na tę książkę poluję 😉
To juz wiem co chcę dostać na urodziny! Koniecznie muszę przeczytać tę książkę 🙂
Bardzo ciekawie się zapowiada książka z miłą chęcią ja przeczytam
Cudownie że można poznać inne kraje nie wyjeżdżając. Czytając książkę można namiastke tego przeczytać i poczuć się jakby tam się…
Witam, Co się stało ze Zdrową Sową? Od jakiegoś tygodnia próbuję wejść na oficjalną stronę i ciągle widnieje komunikat, że…