Znam Pania od dawna.Czytałam jaka książkę kiedyś ale od marca Pani pojawiła sie w moim dniuPani opowiesc o tym po co jest ta pandemia dala mi bardzo duzo spokoju i zrozumienia czy potwierdzenia moich przeczuc.Sluchalam tego kilka razy w aucie.Puszczalam mojej mamie.Usmiechalam i mówiłam TAK TAKOdtwarzam sobie teraz czasami jakies Pani przemyślenia-wyjaśnienia.Uwielbiam ten o dyscyplinie.Inaczej widzę miesiąc maj -doceniam go bardziej/zawsze był tylko kwiecień ten naj jesli chodzi o wiosnę/a obecnie juz są 2mcWiem że jestem szczesciara bo mieszkam w Beskidzie Niskim/Nowica/pod samym lasem w cudnym domu i mam na wyciagniecie ręki wspaniałe doznania duchowe i cielesne.Wczoraj przyszła książka Kody….Czytam ją i…..jest moim….ciężko okrekleslic….czuje sie tak jak przy odsypywaniu sekretów w ziemi takich za szkielkiem…czuje sie tak jakby ktos mnie czytał….Pani Beato dziękuję że zagościła Pani w moim życiu… I tez sie ciesze na niektóre utrudnienia życiowe bo będzie można ponownie docenic smakPięknego majowego dnia życzę ja






Beatko, Bardzo dziękuję za ten fragment . Bardzo szybko dałam się wyobraźni wciagnać w czas i obrazy... Pozdrawiam serdecznie ep
Na tę książkę poluję 😉
To juz wiem co chcę dostać na urodziny! Koniecznie muszę przeczytać tę książkę 🙂
Bardzo ciekawie się zapowiada książka z miłą chęcią ja przeczytam
Cudownie że można poznać inne kraje nie wyjeżdżając. Czytając książkę można namiastke tego przeczytać i poczuć się jakby tam się…