Witaj droga Beatko.
Wprawdzie nie znamy sie osobiście , ale jestes moja największa przyjaciółka , ktora naprowadziła mnie w zyciu i pomogła.
Trafilam na Ciebie, zaczęłam stosować sie do tego co mówisz , co piszesz. Mam kolekcje Twoich wspomagaczy życiowych . Przerabiam je w kółko teraz jestem z Księga Dobrych Myśli
Wyciszyłam sie , medytuje , zmieniłam sposób żywienia , doceniam to co mam , kocham zycie , Siebie i przyrodę . W końcu poczułam sie spełniona życiowo i zaczęłam cieszyc sie każdym dniem.
Poznałam niedawno wspaniałego mężczyznę , tak mi sie wydawało. I dlatego pisze do Ciebie z pytaniem . Czy moze za mało jeszcze ze sobą pracuje , ze przyciągnęlam do siebie słabego mężczyznę , ktory na każdym kroku żąda dowodów milosci.
Czuje , ze sie dusze w tym związku, dla niego zrezygnowałam z siebie i nie wiem co dalej. On cały czas mi wypomina, ze mam dla niego za mało czasu. Nie chodzę na jogę, na basen , na szkolenia bo moj chłopak uważa ,ze wszystko jest ważniejsze od niego.
Nie wiem co dalej robic, bo wiem ze nikt nie powinien w związku nikogo ograniczać . Praktycznie razem nic nie robimy , namawiam go na sporty , basen ale on jest uparty i nie chce .
Pozniej jest awantura o to,ze wole iść z kijkami do lasu niz byc z nim. Kocham Go , bo to dobry człowiek , ale nie chce zeby moje zycie tak wyglądało , za bardzo kocham zycie zeby siedzieć na kanapie . Ostatnio zapytałam o plany wakacyjne to mi odpowiedział ze nie poleci nigdzie bo sie boi latać . A ja tak lubie zwiedzać ! Chciałabym jeszcze tyle rzeczy zobaczyć , poczuć , posmakować .
Beatko co dalej …? Podpowiedz mi? Czy walczyć o Milosc ktora podcina mi skrzydła ? Czy ze mną jest cos nie tak ? Mam 40 lat , to jest moj drugi związek , bo po pierwszym przez jakiś czas byłam sama .
Realizowalam sie w pełni , rozwinęłam sie zawodowo , psychicznie i bardzo dobrze wspominam ten czas. Czy jednak nie za dlugo byłam sama ? Moj chłopak twierdzi, ze za dlugo byłam sama i jak tak bede dalej samolubna to bede do końca sama. A ja czuje, ze nie umie w pełni poświecić swojego zycia dla drugiej osoby.
Podpowiedz mi prosze co dalej robic Moja dobra Przyjaciółko!!!
Przepraszam za formę Ty , ale jestes moja Przyjaciółka – chociaż sie nie znamy.
Pozdrawiam serdecznie i ściskam Cie
 
Udostępnij na Facebooku!

Jeden komentarz

  1. Jestem pod wrażeniem odpowiedzi i biorę ją sobie do serca. . Cierpliwość to wielka cnota co wiele potrafi. dziękuję Pani Beatko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *