Jeszcze raz o rodzicach, którzy nękają swoje dorosłe dzieci

Jeszcze raz o rodzicach, którzy nękają swoje dorosłe dzieci, rozkazują, narzucają, krytykują, osądzają i atakują – dlaczego tak jest i jak sobie z tym poradzić.

 

 

 

 

 

Komentarze

  1. A co jeśli słowa “kocham cię” w stosunku do moich rodziców są mi obce? Nie umiem wypowiedzieć tych słów nawet w myślach……… BOJĘ się tych słów, nie chcę okazać rodzicom nawet namiastki czułości…

  2. Pani Beatko, ale ludzie którzy wszczynają takie kłótnie, sa agresywni, czy chcą kimś rządzić faktycznie się czegoś boją, czują strach. Ale przed kim, przed czym, czego czuja strach. Znam takich ludzi i nie mogę sobie tego uzmysłowić. Może kolejna część filmu na ten temat.
    Pozdrawiam serdecznie

  3. Miałam ostanio kilka sytuacji , w których drobiag wyprowadził z równowagi poważną i spokojną wydawałoby się osobę. To często potrzeba poczucia kontroli nad wszystkim prowadzi do agresji. Nawet drobne sprawy potrafia zaburzyć bezpieczeństwo psychiczne jeśli były zrobione bez kontroli tej osoby.A skąd potrzeba kontroli?Jakiś mechanizm obronny…leczenie polega na odpuszczeniu wygórowanych oczekiwań i zdjeciu z siebie narzuconej kiedyś przez kogoś presji dotyczącej tego kim się powinno być

    1. BIB, do tego (nazwę) “kontrolingu” dochodzi jeszcze skupienie uwagi ‘kontrolującego’ tylko na wynajdowaniu samych “złych” rzeczy. Jeżeli przytrafi się w relacji wzajemnej dobra rzecz to kontrolujący jej w ogóle nie zauważa. skupia swoja uwagę tylko na tym złym. Energia wszechświata podąża za uwagą, dlatego nic z tym nie może zrobić druga osoba. Jedyne co może zrobić ta druga osoba to nie ciągnąc tego, odwracać uwagę, odejść od tego tematu, nie pozwolić się wciągnąć w temat, pójść w gąb siebie, udoskonalać siebie, pracować nad sobą, najlepiej itd. Pani Beata daje wskazówki w swych przekazach i w dzisiejszym np., też1
      🙂
      Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *