W niedawno opublikowanym wywiadzie zapytano mnie czy w przypadku „poważnej choroby” chciałabym wziąć leki. Odpowiedziałam, że nie, ponieważ poważna choroba przewlekła jest systemowym zaburzeniem prawidłowego funkcjonowania wzajemnie powiązanych układów organizmu, któremu mogą towarzyszyć zaburzenia funkcji mitochondriów i metabolizmu komórkowego. Szukałabym wtedy rozwiązań systemowych i holistycznych. Inaczej byłoby oczywiście w nagłych przypadkach, na przykład gdybym została ukąszona przez jadowitego węża i wdałoby się do rany zakażenie bakteryjne. Wtedy antybiotyki ratują życie. Dzisiaj na jednym z portali opublikowano wiadomość pod tytułem, że „Beata Pawlikowska odrzuca wszystkie leki”. Oczywiście nie odrzucam „wszystkich leków”. Nie wierzcie sensacyjnym tytułom, których celem jest przyciągnięcie uwagi i zwiększenie klikalności strony, na której są wyświetlane reklamy przynoszące zyski. Dbajcie o siebie każdego dnia, żeby nie doprowadzić do rozregulowania systemu i utrzymać się w dobrym zdrowiu.

U każdego człowieka lek może zadziałać inaczej i zależy to od wielu trudnych do przewidzenia czynników. Na przykład każdy człowiek ma inną mikrobiotę, czyli zestaw 30-100 bilionów drobnoustrojów żyjących w każdym zakątku organizmu, głównie w jelicie grubym. W zależności od tego, jakie szczepy bakterii dominują w jelitach, może się zdarzyć, że lek zadziała za słabo lub wcale, lek wywoła silniejsze skutki uboczne albo lek w ogóle nie zostanie aktywowany. Albo na przykład jeśli ktoś żyje w silnym stresie i niezdrowo się odżywia – wtedy wątroba wytwarza mniej albumin (białek transportowych we krwi), które nie mogą przyjąć i związać leku, którego nadmierna ilość pojawia się w organizmie, powodując lawinę nieprzewidzianych skutków ubocznych.

Udostępnij na Facebooku!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *