
Idzie burza. Czy znasz ten moment tuż przed burzą, kiedy zrywa się niespokojny wiatr, liście szeleszczą, niebo robi się ciemne i w oddali słychać grzmot? Koty wróciły do domu, białe chmury siłują się z czarnymi.
Czy znasz życiowe burze? Wtedy też dobro mocuje się ze złem. Na chwilę świat traci równowagę, dookoła tylko zamęt, łzy, poczucie bezradności.
I wiesz też, że kiedy człowiek jest w centrum burzy, to trudno złapać oddech, życie wydaje się skończone. Wiatr szarpie za ubranie, zimne krople życiowego deszczu uderzają w twarz.
A potem? A potem burza zawsze przemija. Chmury odpływają. Zaczyna świecić słońce. Niezależnie od tego jak wielka jest Twoja burza, niedługo się skończy i wyjdzie znów słońce. Kocham Cię,
Twoja B.











Beatko, Bardzo dziękuję za ten fragment . Bardzo szybko dałam się wyobraźni wciagnać w czas i obrazy... Pozdrawiam serdecznie ep
Na tę książkę poluję 😉
To juz wiem co chcę dostać na urodziny! Koniecznie muszę przeczytać tę książkę 🙂
Bardzo ciekawie się zapowiada książka z miłą chęcią ja przeczytam
Cudownie że można poznać inne kraje nie wyjeżdżając. Czytając książkę można namiastke tego przeczytać i poczuć się jakby tam się…