
Czy to tylko rower przy odrapanej ścianie, czy może historia wielkiej miłości? Mały domek, który ktoś pomalował pędzlem na piękny brzoskwiniowy odcień różowego i równie piękne ciemnoczerwone żebrowane blaszane drzwi i brama po drugiej stronie. Rower ma ten sam kolor rdzawej czerwieni, tak jakby byli dla siebie przeznaczeni od zawsze i wiedzą to tylko oni, spotykając się ukradkiem przy betonowych schodkach. Rower w niebieskim naszyjniku, domek w kolczykach w kształcie kłódki, e milczącym zachwycie ciepłego popołudnia w dolinie Kathmandu. #Kathmandu #Nepal #przygoda #wpodróży #beatapawlikowska














Beatko, Bardzo dziękuję za ten fragment . Bardzo szybko dałam się wyobraźni wciagnać w czas i obrazy... Pozdrawiam serdecznie ep
Na tę książkę poluję 😉
To juz wiem co chcę dostać na urodziny! Koniecznie muszę przeczytać tę książkę 🙂
Bardzo ciekawie się zapowiada książka z miłą chęcią ja przeczytam
Cudownie że można poznać inne kraje nie wyjeżdżając. Czytając książkę można namiastke tego przeczytać i poczuć się jakby tam się…