
Przestałam kosić trawnik z powodów ekologicznych, bo jest to prawdziwy mikroświat i tętniące życiem środowisko. Kiedyś mój trawnik wyglądał jak zielone pole golfowe, a teraz faluje jak afrykańska sawanna, w której wreszcie – nie ścinane – wyrosły cudne kwiatki: biała i różowa koniczyna, rumianek, białe baldachimy krwawnika, drobna żółta komonica i maleńki różowy groszek – taki jak na zdjęciu. Kiedy zaufasz naturze swojego trawnika, znajdziesz w nim niespodziewane cuda.










Na tę książkę poluję 😉
To juz wiem co chcę dostać na urodziny! Koniecznie muszę przeczytać tę książkę 🙂
Bardzo ciekawie się zapowiada książka z miłą chęcią ja przeczytam
Cudownie że można poznać inne kraje nie wyjeżdżając. Czytając książkę można namiastke tego przeczytać i poczuć się jakby tam się…
Witam, Co się stało ze Zdrową Sową? Od jakiegoś tygodnia próbuję wejść na oficjalną stronę i ciągle widnieje komunikat, że…