Zatrzymaj się w ciszy. Otwórz oczy. Pozbieraj okruchy życia i spróbuj złożyć z nich choćby najmniejszą sensowną całość. Na razie nie potrzebujesz nic więcej. Tylko jeden mały krok naprzód. Następne kroki i postanowienia na razie niech zostaną uśpione pod śniegiem milczenia. Weź tylko to, co masz teraz i cichutko, powoli zbuduj z nich pierwszą cegiełkę nadziei. Ogrzewaj ją własnym oddechem. Ukryj ją głęboko w sercu na zawsze. Tylko tyle i aż tyle. Jeśli masz jeden oddech, przyjdą następne. Jeśli masz najmniejszy płomyk nadziei, powstanie z niego wielki ogień. Jeśli możesz zrobić tylko jeden krok, jesteś już na początku podróży do nowego szczęśliwego życia.

Udostępnij na Facebooku!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *