Kobieta metafizyczna

Przeszła najniebezpieczniejszą dla zdrowia dżunglę, jest poliglotką, zna tajniki zdrowego odżywiania, a nawet wie o czym mruczą koty. Dlatego właśnie Beatę Pawlikowską, kobietę metafizyczną, zapytałam o receptę na młodość, zdrowie i wiarę we własne siły.

Anna Harasimowicz: Życie pokazuje nam, że kobiety często potrafią być silniejsze i odporniejsze od mężczyzn. Co sprawia, że są w stanie przetrwać trudy dzikich podróży, szybko przystosować się do nowej rzeczywistości, nawet do czasu pandemii? Patrząc na Pani osiągnięcia wręcz nie wypada już używać sformułowania „słaba płeć”.

Beata Pawlikowska: Proponuję, żeby raz na zawsze wyrzuciła pani te słowa ze swojego słownika. Słabość jest domeną duszy, a nie płci. Powiem nawet więcej. Słabość jest pewnym wyuczonym wcześniej nawykiem, który staje się sposobem myślenia i reagowania na to, co przynosi życie. Najpiękniejsze jest w tym to, że jeśli udało nam się zapamiętać jeden nawyk, z całą pewnością możemy nauczyć się innego, bardziej konstruktywnego odruchu, którym będzie działanie pełne siły, poczucia własnej wartości i wiary w siebie.

Anna Harasimowicz: Podobno największe zmiany w naszym życiu zachodzą w ciągu jednej chwili. Jakie Pani ma doświadczenia w tym zakresie i czy w każdej zmianie dostrzega Pani pierwiastek dobra?

Beata Pawlikowska: Jestem przekonana o tym, że każda zmiana jest dobra. Także taka, która z pozoru wydaje się niepotrzebna albo nieprzyjemna. Życie prowadzi nas tak, żeby zmuszać do wysiłku, bo tylko wtedy generuje się w nas wewnętrzna moc, odporność i inteligencja. Gdyby nie było trudnych sytuacji, wyzwań i problemów do rozwiązania, wciąż mieszkalibyśmy w jaskiniach zajmując się krzesaniem ognia i zbieraniem jagód. Zmiany są źródłem siły i rozwoju. Człowiek ma instynktowny odruch, żeby stworzyć sobie przytulne miejsce i w nim zostać. Patrząc na to jednak z szerszej, życiowej perspektywy, takie bezpieczne schronienie sprzyja tylko senności i rozleniwieniu. Ja lubię działać. Z doświadczenia wiem, że zmiany są potrzebne, a życie prowadzi nas zawsze w najlepszą możliwie stronę.

Anna Harasimowicz: Patrząc na Panią zaczynam wierzyć w powiedzenie, że podróże odmładzają. Co jeszcze warto praktykować dla zachowania takiej formy?

Beata Pawlikowska: Dziękuję 😊 Prowadzę co na dzień zdrowy tryb życia, który bardzo sprzyja zarówno fizycznej sile, jak i jasności umysłu oraz dobremu samopoczuciu. Ćwiczę jogę, biegam, jeżdżę na rowerze, latem gram w badmintona, medytuję, chodzę wcześnie spać i wcześnie wstaję, jem wyłącznie pełnowartościowe, pyszne, zdrowe jedzenie, które sama gotuję z prostych, naturalnych składników.

Anna Harasimowicz: Dobra forma i zdrowie ciała opiera się też na rozsądnej diecie. Jaki jest Pani sekret?

Beata Pawlikowska: Tak, to jest bardzo ważne. W mojej kuchni jest dużo warzyw i owoców, orzechy, nasiona, zdrowe nierafinowane oleje, kasze, herbaty zielone i ziołowe. Całkowicie wykluczam cukier, mąkę, gluten i wszystkie produkty wysokoprzetworzone. Od kilku lat nie piję też kawy ani alkoholu, co bardzo sprzyja umiejętności zachowania wewnętrznej równowagi i optymistycznemu nastawieniu do świata.

Anna Harasimowicz: Choć wiemy o id, ego oraz superego, jednak na co dzień zapominamy o ich istnieniu. Co stara się Pani przekazać w ostatniej książce, traktującej o kodach podświadomości?

Beata Pawlikowska: Podświadomość zarządza 95% naszego życia, także myślami, emocjami i decyzjami. Zrozumiałam to dawno temu kiedy zauważyłam, że pojawiały się we mnie myśli, których wcale nie chcę mieć albo zachowywałam się w sposób, który utrudniał mi relacje z innymi ludźmi zamiast je ułatwiać. Zaczęłam się zastanawiać dlaczego tak jest. Krok po kroku odkryłam, że każdy z nas nosi w podświadomości zestaw odruchowych przekonań, które zapisały się w nas kiedy byliśmy dziećmi. To są kody określające sposób myślenia oraz działania w wielu różnych sytuacjach.  Te kody ukryte głęboko w umyśle są filtrem interpretującym wszystko, na co patrzymy – łącznie z samym sobą. Jeśli więc nieświadomie wierzysz w to, że jesteś niewystarczająco dobry, gorszy, że nie masz szczęścia w miłości, że pieniądze są brudne i że nic nigdy ci się nie uda, to z takim podświadomym nastawieniem podchodzisz do życia i oczywiście będzie ci wtedy znacznie trudniej osiągnąć cel czy ułożyć harmonijną współpracę z innymi. Książka „Kody podświadomości” pomaga – dzięki ćwiczeniom w niej zamieszczonym – zmienić te kody i zapisać je na nowo.

Anna Harasimowicz: W czasie licznych podróży z pewnością odwiedziła Pani egzotyczne SPA. Które wywarło na Pani wrażenie? Czy któreś z nich było duchowym SPA? Dokąd warto się udać po odnowę ciała i psyche?

Beata Pawlikowska: Myślę, że najlepszym spa jest las. Każdy las, dżungla czy puszcza świata. Tam zawsze znajduję duchowe odrodzenie i siłę.

Anna Harasimowicz: Bardzo dziękuję za rozmowę.

Wywiad ukazał się w piśmie “Spa And More” w czerwcu 2020 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *