
Ona pozuje do fotografii i wie, że jest piękna. Różowa sukienka, umalowane oczy, buciki na obcasie. Jej świadomość własnej urody tamtego dnia sprawia, że ludzie się za nią oglądają. Przystają, patrzą, podziwiają.
A on ma w oczach taką tęsknotę i niepewność, takie pragnienie za czymś, co jest tak blisko, ale jest mu totalnie, kosmicznie niedostępne. „Może kiedyś – marzy. – Może za sto lat. Może kiedyś będę wystarczająco wielki, sławny i bogaty, żeby taka dziewczyna jak ona zechciała na mnie spojrzeć”.
Miasteczko Potosí, Boliwia
Fot. Beata Pawlikowska










Beatko, Bardzo dziękuję za ten fragment . Bardzo szybko dałam się wyobraźni wciagnać w czas i obrazy... Pozdrawiam serdecznie ep
Na tę książkę poluję 😉
To juz wiem co chcę dostać na urodziny! Koniecznie muszę przeczytać tę książkę 🙂
Bardzo ciekawie się zapowiada książka z miłą chęcią ja przeczytam
Cudownie że można poznać inne kraje nie wyjeżdżając. Czytając książkę można namiastke tego przeczytać i poczuć się jakby tam się…