
Nadzieja jest jak najmniejszy złoty krokus o delikatnych płatkach. Przez całą zimę spał pod ziemią. Kruchy, samotny, wtulony w zimną ciemność. Czekał cierpliwie choć nie wiedział niczego na pewno. Miał tylko przeczucie, że przyjdzie dzień kiedy przebudzi go ciepło słońca, a kiedy to się stało, podążył za odwiecznym instynktem, znalazł światło i zakwitł. Cokolwiek było wcześniej, już tego nie ma. Teraz z wiosną podążaj za słońcem. Budzi się nowa nadzieja, nowy początek, nowe życie ❤










Beatko, Bardzo dziękuję za ten fragment . Bardzo szybko dałam się wyobraźni wciagnać w czas i obrazy... Pozdrawiam serdecznie ep
Na tę książkę poluję 😉
To juz wiem co chcę dostać na urodziny! Koniecznie muszę przeczytać tę książkę 🙂
Bardzo ciekawie się zapowiada książka z miłą chęcią ja przeczytam
Cudownie że można poznać inne kraje nie wyjeżdżając. Czytając książkę można namiastke tego przeczytać i poczuć się jakby tam się…