
W paprociowym lesie
Gigantyczne strzępiaste paprocie kładły się na moich ramionach. Zwieszały się z pni drzew, szeleszcząc koronami, zaszeptane w zielonych westchnieniach. Złociste promyki słońca ślizgały się po dywanach miękkiego szmaragdowego mchu, wspinając nieśmiało na grube, karbowane paprociowe drzewa. Nad nimi do nieba…
















Beatko, Bardzo dziękuję za ten fragment . Bardzo szybko dałam się wyobraźni wciagnać w czas i obrazy... Pozdrawiam serdecznie ep
Na tę książkę poluję 😉
To juz wiem co chcę dostać na urodziny! Koniecznie muszę przeczytać tę książkę 🙂
Bardzo ciekawie się zapowiada książka z miłą chęcią ja przeczytam
Cudownie że można poznać inne kraje nie wyjeżdżając. Czytając książkę można namiastke tego przeczytać i poczuć się jakby tam się…