Kategoria: Felietony

Kot w szafie

Zgodziłam się na pewien eksperyment. Szukałam kolegi dla mojego kota, a znajoma szukała domu dla swojej dorosłej kotki. Era była miła i dobrze wychowana. Szare zadbane futerko, wielkie zielone oczy, sympatyczny pyszczek i dwa jasne ślady na karku. Pozostałe koty, z którymi się wychowała, zaczęły ją prześladować. Pobita i pogryziona przez przywódcę stada, najczęściej przesiadywała

Ja też byłam Kopciuszkiem

Och, byłam najbardziej nieszczęśliwym Kopciuszkiem świata! Siedziałam w kącie ubrana w długi, szary sweter. Łzy kapały mi na kolana, a ja zgarbiona nad własnym losem myślałam: – Inni mają lepiej. Inni mogą się bawić. A ja muszę siedzieć i wyjmować groch z popiołu. Trrrrach! Następna łza spada na podłogę. Wzbija kurz. Jest mi coraz smutniej.