onet.pl PATRONAT
Dzieła w komnacie
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Komnata sztuk wszelkich

Powrót
Komnata Sztuk Wszelkich 10 : Daniel Cz. - Wiersze

1f30 Komnata Sztuk Wszelkich 10

Daniel Cz. - Wiersze

Jestem sam...
bezwolny strach na wróble
wśród tańczących marionetek
uwięziony w miejscu
zagubiony w czasie
w łachmanach uczuć
bez pragnień...


***************************

Spojrzeć
Dotknąć
Objąć


Trzy dni
Trzy słowa
Trzy znaczenia

Spojrzeć
Dotknąć
Objąć

Triduum uwielbienia

*************************

Drzewa, które uschły...
i te, co usychają  
Ptaki, które zamilkły...
lub dogorywają
Uśmiech, co w bliznę serca
przemieniony został
Radość, co cmentarzem
mych uczuć się stała
Wszystko to Rośnie...
Ożywa...
Œmieje się do świata
W chwili, gdy witasz się
z oczu mych tęsknotą
I zagarniasz dłońmi
mego wnętrza błoto...

*******************************

„Julia”

Nie wiem, czy dane mi będzie
Spojrzeć w oczy Twoje
Dotknąć Twą dłoń mą dłonią przeklętą
Objąć ja
I ucałować czule
I umrzeć...
Bo Ty będziesz ze mną

Och niepewności!!
Nie bądŸ taka sroga
Nie rań mnie więcej
                                                Szablą swej ułudy
Pokaż mi drogę
Do miłości- zguby
Niech znajdę tą miłość tajemną

Czym żem zawinił?
Komu się naraził?
Że cierpię tak ogromne męki
Tylko pragnąłem- serce me pragnęło
                                                Dotknąć o Julio
Twoje boskiej ręki

                                                Usiąść przy Tobie
Tak na wieczność całą
I wzlecieć niczym ptak w niebiosa
I kochać
                                                Kochać...
                                                Kochać nieprzerwanie...

                                                Julio!!!!!!!!!!!
Jakże piękne to imię
BądŸ moją Julią
Ja dla ciebie zginę!
Spraw by twe serce
                                                Skierowane ku mnie
Dało mi siłę... bycia Twym Romeem
Bo nic droższego
Nie ma w świecie całym
Od mojej Julii...

                                                      W niej się zakochałem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


*********************************

kilka sms-ów

„ ciii... TO JA... PAMIĘTASZ? PRZYSZEDŁEM CIĘ PRZYTULIĆ I POWIEDZIEĆ DOBRANOC! OTWÓRZ OKNO MOJA JULIO, ABYM NIESIONY SKRZYDŁAMI MIŁOŒCI, MÓGŁ KOŁO CIEBIE USIĽŒĆ...

NIE, NIE... NIC NIE MÓW. SŁOWA SĽ NIEPOTRZEBNE... NIECH BĘDZIEMY TYLKO TY I JA I KSIĘŻYC... NASZ SPOWIEDNIK. SŁYSZYSZ? TO NASZE SERCA, NICZYM GOŁĘBICE DO LOTU SIĘ PODERWAŁY...

A W KOŁO TAKA CISZA I PUSTKA, TYLKO MY... POŁÓŻ SIĘ I ZAMKNIJ OCZY, NIE MYŒL O NICZYM... ŒPIJ. NIECH CI SIĘ PRZYŒNI WSZYSTKO, O CZYM MARZYSZ.

JA USIĽDĘ OBOK I BĘDĘ CZUWAŁ, ABY NIC NIE ZMĽCIŁO TWOJEGO SPOKOJU. ŒWIERSZCZ ZA OKNEM CI ZAGRA, A CAŁY ŒWIAT UKOŁYSZE CIĘ DO SNU.

BO CAŁY ŒWIAT JEST TEJ NOCY TYLKO DLA CIEBIE. ciii... ŒPIJ... PIĘKNYCH SNÓW CI ŻYCZĘ... DOBRANOC...”


*****************************

„Erotyk”


Dotknąłem ust Twych,
Delikatnym westchnieniem.
Spojrzałem w Twoje oczy,
Serca uwielbieniem.

Wtuliłem głowę w ramiona,
Miłości stworzenie
Oddając się cały,
Aż po zapomnienie.

A gdy już przyszło spełnienie,
Które ciała złączyło
Poznałem, że ta chwila,
Stała się naszą siłą.

I leżąc na poduszce
Czułem płomień radości,
Który zaczyna się w pustce,
Budząc otchłań miłości.


*********************************

„Podziękowanie”


Bałam  się...
Że los...
Że życie...
Że śmierć...
A potem już nawet wspomnień nie będzie
Nic nie pozostanie
Obojętność materii
Z duszą odejdzie

Walcząc o nadzieję
Samotnie...
W krwi smutku broczyłam
Mając za oręż
Dobre słowo
Miotając się...
Walczyłam

Aż siły mnie opuściły
Niczym liście drzewa
Pozostawiając
Beznadziejnego znużenia
Wspomnienie
Piękna i uniesienia

I wtedy pojawił się człowiek
Co w sercu anioła gości
Choć twarz powagą spowita
Nie daje tego odczytać

Stanął nad moim łóżkiem
Dotknął dłonią głowy
Skalpelem rozciął gorycz
Bolesnej żałoby

I słowik znowu powrócił
Skrzydła radości rozpostarł
A w sercu zrodziła się wdzięczność
Że ten człowiek mnie spotkał

*************************

„Przechodzień”

Brudna ulica
Ponury dzień
Gdzieś z dala
Powolnym krokiem
Sunie ospale cień
Podchodzi
Zbliża się
Słychać już jego kroki
Ciche...
Jakby pragnął prześliznąć się
Przejść niezauważony bokiem
Odejść do swoich spraw
Pozostawić po sobie
Buta skromny ślad

****************************

*******************************

„Rozstanie”


Nie będę Ci wierszy czytał,
Jak dawniej, w młodości
Łapiąc oczy, na ławce,
Krople łez czerpałem.

Pieśni też nie zanucę,
Œpiewie mej przeszłości,
W sercu zgorzkniała miłość,
kiedyś szybowałem.

Ani radość, ni uśmiech
Twarz mą nie pochłonie.
Wzrok nie znajdzie Twej duszy,
Dłoń zapomni dłonie.

Nutka w sercu zostanie,
Wspomnień ból daleki,
Lecz zbyt słaby, teraz,
By kochać na wieki.

Otoczony iluzją,
Kłamstwem przezorności,
Grą świateł ponurych,
Zdobyty w nicości.

Dzisiaj wszystko minęło,
Jasność sny rozwiała
I poznałem, że dusza ma...
Nie Ciebie kochała.

******************************

„Motto”

Boga mieć w sercu
A z dobroci zbroję.
Tarczą niech będzie słowo,
Mieczem zaś współczucie.
Tak przyodziany,
Ruszę w świat nirwany.
Jako rycerz miłości,
RYCERZ NIEPOKONANY!

Powrót