|
|
Komnata Sztuk Wszelkich 272: Lucy - "Przemijanie"
Byłam szczęśliwym dzieckiem, ambitną uczennicą, atrakcyjną nastolatką, kochaną żoną i matką.
Jestem niepotrzebną emerytką, tęskniącą babcią, służącą kapryśnego dziadka, to dary losu na sędziwe latka.
Nie nie taki miał być finisz, nie mogę przegrywać. Wspaniały cel i siła woli moim orężem, ostatni zryw, rzut na taśmę - zwyciężam!
Pakuję walizki, żegnam moich bliskich, Wychodzę z nie-bycia, jadę w podróż życia!
Pseud. Lucy.
| |