|
|
Komnata Sztuk Wszelkich 271: Monika Cienciała - "Błękitna Pani z Jeziora Szeptów"

Suknia Błękitnej Pani mieni się tysiącem przepięknych odcieni niebieskiej barwy. Z jej ust wydobywa się cichutki szept, a jej dłonie delikatnie wprawiają w ruch fale, które poczynają podróżować w srebrzystych łódeczkach poprzez ciemną toń Jeziora Szeptów. U jej stóp rozciąga się zielony dywan, stworzony z uniesionych do góry ramion roślin, mieszkających na dnie jej królestwa. Dookoła niej tańczą i śpiewają wodne Elfy, które czasem do swych harców zapraszają , sunące po tafli Jeziora nieśmiałe Lilie. Tworzą wtedy wspaniałe taneczne przedstawienie, do którego na swych skrzypeczkach przygrywa Wiatr Podróżnik, przynoszący Pani z Jeziora wieści z szerokiego świata.
Gdy wieści te są dobre, Błękitna Pani uśmiecha się, rozgrzewając swym uśmiechem rozgrzewa wszystko, co znajduje się wokół niej. Słońce oświetla jej długie, niebieskie włosy i rozsiewa swe złote promyki po jej bladej twarzyczce. Jednak, gdy Podróżnik przynosi informacje niezbyt pomyślne twarz Błękitnej Pani nabiera ciemnego, smutnego wyrazu. Jej oczy stają się głębokie i napełniają się gorzkimi łzami, a gładka dotąd tafla Jeziora zostaje pomarszczona ostrymi niczym nóż kroplami Deszczu.
Jeszcze inną postać przybiera Pani z Jeziora, gdy jej myśli spowite są gniewem. Jej usta stają się wąskie. Nie wydobywa się już z nich słodki szept, lecz pełen złości krzyk. Wodne Elfy i biało-różowe Lilie uciekają w popłochu, chowając się przed rozwścieczonymi dłońmi Błękitnej Pani. Niebo nad jej głową złości się wraz z nią, zsyłając spod swoich skrzydeł złowrogie, złote błyskawice, które burzą spokój Jeziora Szeptów. Wiatr Podróżnik odstawia w bezpieczne miejsce swoje skrzypce i zaczyna straszliwie zawodzić, co doprowadza Błękitną Panią do jeszcze większego szału. Miota się i krzyczy. Jednak ma jedną słabość. Nie potrafi długo się gniewać. Po chwilach wzburzenia uspokaja się. Przykrywa ją gęsta mgła, w której może skryć się i przemyśleć swoje zachowanie. Po chwili mgła podnosi swą zasłonę, odkrywając nieco zawstydzoną Panią z Jeziora Szeptów.
Udobruchana, w ciszy słucha koncertu tuzina żab, któremu akompaniuje Wiatr Podróżnik. Wodne Elfy ze swymi partnerkami wychodzą z ukrycia, aby znów zatańczyć walczyka na turkusowej sukni Pani z Jeziora, na twarzy której znów maluję się uśmiech, a wszystko w okolicy budzi się ze snu do życia.
| |