|
|
Komnata Sztuk Wszelkich 264: Kylbyl - "I Don't Like Mondays"
Czepił się mnie poniedziałek i codziennie ze mną wstaje Uczesany na przedziałek i jak kogut głośno pieje! Wstawaj! - krzyczy poniedziałek A był wtorek daje słowo Jak to zrobił ten gagatek? Nie wiem! A tak w łóżku było błogo W środę otworzyłem oko i jak sowa teren badam Poruszyłem prawą nogą Na nic! Środą poniedziałek władał Brzęczy w czwartek coś nad uchem Nie! Nie wstaję,ledwo dnieje Poniedziałek czekał z wiadrem Już na głowę wodę leje Jest! Przybywa piątek miły Radość wielka, pośpię dłużej Piękne chwile znów wróciły Poniedziałek chciał inaczej! Ah! Jak dobrze mi w sobotę Leżę sobie niczym król Mam gdzieś, całą tę robotę Skończył sie tygodnia ból Przerażenie! Strach i jęki! Towarzyszą mi w niedzielę Znowu sie rozpoczną męki Za co?-pytam....Za karierę!!
| |