Blask
Chcę w oczach Twych zobaczyć
Blask, co chwile szczęścia odbija
Cudotwórczym zwierciadłem mistyki
Jak gwiazdy figlarnie płonące
Przeglądasz w nim słodką twarz
Grymasem rozżarzonych źrenic
Stapiam się w błogi niebyt
Gdy światło Twojego spojrzenia
Uśmiecha się do mnie
Psychodelicznie
Bliskość
Przygarnąć ciepło Twego ciała
Miażdżącym uściskiem pieszczoty
Przycisnąć gładkość skóry do ust
Stęsknionym dotykiem milczenia
Przylgnąć zapachem pocałunku
Do ciszy bijącego serca
Wtopić każdą cząstkę oddania
W przejrzystość wzajemności
Poczuć sens istnienia
Wyciszeniem wszystkich pragnień
Zasnąć w Twoich ramionach
Na zawsze
Iluzja
Zabierz mnie tam
Gdzie można być blisko
Zmysłowej tajemnicy życia
Gdzie nieprzerwanie rodzi się nowe
A niespokojny zapach śmierci
Unosi w powietrzu nieprzewidywalny los
Pokaż mi Pępek Świata
Wodospad wśród dziewiczej puszczy
Na bezkresnej sawannie wolności
Postaw dom w kolorach szczęścia
Tam, gdzie pachnie wanilia
Zbuduj łódź z cynamonu
Na oceanie słońca
Zakotwicz swoje serce
Moim
Doskonałość
Każdy defekt na ciele
Każdą nieregularność rysów
Każdą brzydką cząstkę
Twojego piękna
Kocham