|
|
Komnata Sztuk Wszelkich 246 - Andyf - "Wyspa"
Twarze zwrócone w stronę morza, W oczach odbija się ognisko, Myśli błądzące gdzieś w przestworzach – Dalekie, choć siedzimy blisko.
Ciasno nam na tym skrawku lądu, Ciasno nam dwojgu – mnie i tobie, Czujemy ruch przybrzeżnych prądów I chłód, jak w opuszczonym grobie.
Bezludna wyspa wciąż jest naszą Lecz zamiast łączyć, ona dzieli. Codziennie fale ogień gaszą, Po cośmy tutaj przypłynęli?
Fala za falą, jak wyrzuty Rzucane przez zamknięte usta, Bezdomnych wiatrów mroźne nuty I wyspa, coraz bardziej pusta.
| |