|
|
Komnata Sztuk Wszelkich 229: tomek s - "od nowa"

wciaz te same twarze,wciaz ten sam bieg zdarzen ranek, wieczor, start i koniec,ciagly naplyw starych wspomnien meczy , boli, jak w niewoli, ciezki ciezar wolnej woli zapomniane , przypomniane,cos skonczone, cos jest dalej wciaz od nowa, znane slowa,dopadaja, wciaz pytaja wciaz te same odpowiedzi,wciaz od nowa pragna wiedziec nie uciekne, padne, klekne, twarza w stara, sucha ziemie stare smutki, przyczyn skutki, stary klucz do starej klodki stary nawyk, moze zabic, choc znajomy, tak spragniny wciaz sie kreci do okola, znow zaczyna glosno wolac taki dobry, choc zepsuty, choc go pragne , pragne uciec znow wyciaga po mnie rece, znowu zada, zada wiecej znow mnie dusi, tlenem kusi, tylem nie chce sie odwrocic chce zmarnowac to co moje, chce przewrocic, kiedy stoje chce mnie okrasc z moich marzen, wciagnac w stary uklad zdarzen stary kumpel, stary skurwiel, nie pozwole , predzej umre nie pozwole na niewole, teraz kocham to co moje teraz wiem juz co jest wazne, wiem , ze musze zyc odwaznie pozabijam swe nawyki, dluzej juz nie bede nikim teraz jestem , tym kim zechce, teraz znam juz swoje miejsce wiec przysiegam, juz nie siegam, patrze teraz w twoja strone na marzenie me spelnione, na ma piekna cudna zone...
|