onet.pl PATRONAT
Dzieła w komnacie
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Komnata sztuk wszelkich

Powrót
Komnata Sztuk Wszelkich 207: RK - Wiersze
Udręka skazana na banicję:)

Kiedy pragnę
Zwijam ciało w kokon
Niematerialnej żądzy
Przez palce żarem płonące
Wysyłam girlandy tęczy
A ust wargi zachłanne
Gorącym pocałunkiem
Spijają Twój
Zapach

Macki

Podświadoma rozkosz
Wypełnia od środka ciało
Melodią słodkiej mocy
Niewidzialnych sił natury
Niezmąconym umysłem koncentracji
Czujesz jej woń przejrzystą
Co ciepłym strumieniem spełnienia
Wibruje w jaskini pragnień
Idziesz dalej krokiem pewnym
Nieznając tajemnej przyczyny
Niewinnej istoty radości
Jej psotnych macek

Sypialnia

Najdziksza sypialnia świata
Gdzie w pocałunkach ciał
Śpi czarna tropikalna noc
Kusicielka anielskiej urody
Zaborcza pięknem zwodniczym
Pełna pożądliwych dźwięków
W hamaku z pajęczyn utkanym
Jej złocista skóra ciemnością spowita
Wabi słodką obietnicą wolności
Nieskrępowanej piętnem cywilizacji
Namiętna kochanka księżyca
Tatuuje pierś tysiącem gwiazd
Wysrebrzając kontury zmysłów
Wrażliwych nerwem przetrwania
Tajemniczą melodią dotyku
Kołysze do snu pieszczotą ust
Nieprzytomną rozkoszą
Nirwany

Przebudzenie

Amazońska noc
Lśni milionem gwiazd
Brzmi tysiącem dźwięków
Kakofonią zmysłów napiętych
Nutą nieuniknionego spełnienia
Co ciszą powita śpiew porannych mgieł
Pierzchających bladym świtem
W promienie słońca
I zapach Twoich włosów

Powrót