onet.pl PATRONAT
Dzieła w komnacie
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Komnata sztuk wszelkich

Powrót
Komnata Sztuk Wszelkich 206: Lakota - „Latarnie przy drodze życia”



Każdy człowiek idzie w życiu swoją drogą. Kiedy jesteśmy dziećmi nasze problemy nie są zwykle duże i choć czasem się pojawiają to dorośli za nas je rozwiązują. Gdy idziemy przed siebie naprzód naszą drogą, to oni trzymają nas za rękę żebyśmy nie zbłądzili w gąszczu, jakim może być otaczający nas świat. Kiedy potrzeba, to sprawnym ruchem usuwają nasze problemy, zamiatając je z drogi jak za pomocą magicznej miotły. Naszą drogę oświetlają latarnie zapalone ogniem z domowego ogniska. Nie musimy się obawiać, że ją zgubimy.


Kiedy dorastamy i gdy już jesteśmy dorośli problemy coraz częściej się pojawiają i spadają na naszą drogę jak liście przykrywając ją suchym, szeleszczącym kobiercem. Wtedy zaczynamy błądzić i czasem nie potrafimy odnaleźć ścieżki, którą kroczyliśmy. Na dodatek ktoś lub coś często rzuca nam pod nogi kłody, o które się potykamy. Wreszcie samemu, czy też z pomocą innych ludzi, udaje nam się odgarnąć problemy na bok, zamieść je jak suche liście, odrzucić kłody spod nóg, a gdy już zapłonie ogień zwycięstwa nasze problemy ulatują z dymem w nicość.
Niektóre nasze kłopoty są trudne do rozwiązania i wdzierają się na naszą drogę tak jak płożące się rośliny czy chwasty. Gdy pojawiają się w naszym życiu to nie chcą zejść z naszej drogi. Wtedy potrzebujemy, aby ktoś znów zapalił światło w latarni przy naszej drodze.



Czasem całkiem gubimy naszą drogę i nie umiemy jej odnaleźć w gąszczu, który wyrósł przed nami. Błąkamy się w poszukiwaniu wyjścia znów na prostą. Czasem ta poplątana gęstwina mieści się w naszej duszy. Nie potrafimy odszukać tego, co chcielibyśmy robić w życiu albo wiemy, co to jest, a jednak nie potrafimy uwierzyć we własne siły. Latarnia przy naszej drodze jest zgaszona, choć pragnie zapłonąć płomieniem.


I gdy tak błądzimy nie umiejąc odnaleźć się w gąszczu, który wyrósł w naszym życiu, gdy zgubiliśmy naszą drogę, albo nie potrafimy podążyć nową ścieżką, bo nie umiemy jej dostrzec albo w nią nie wierzymy, pojawia się człowiek o dobrym sercu i łagodnym spojrzeniu. Wyciąga swoją rękę i zapala latarnię. I nastaje jasność. Wtedy potrafimy odnaleźć drogę nawet w największej gęstwinie. Światło rozświetla nasz umysł, zaczynamy wierzyć we własne siły i rosną nam skrzydła.
Tacy ludzie o dobrym spojrzeniu pojawiają się przez całe nasze życie. Zapalają światło w latarniach obok naszej życiowej drogi.
Dzięki nim odnajdujemy się i możemy pewniej kroczyć przez świat.
Ci ludzie są Aniołami na Ziemi. Pomagają nam bezinteresownie i szczerze cieszą się z naszych sukcesów.
Trzeba zawsze wierzyć w to, że są, że przyjdą i zapalą światło w latarniach przy drodze naszego życia.

Powrót