|
|
Komnata Sztuk Wszelkich 202: RK - „Ikaro”

Gdy słyszę jak płacze drzewo A wzrok starego człowieka błądzi Po manowcach bezduszności Gdy widzę, co czują ci Którzy czuć nie potrafią Ze strachu przed samym sobą Gdy patrzę jak głodne dzieci Błąkają się po stacjach TV W poszukiwaniu ratunku Gdy biedni proszą o jałmużnę A bezwstydny świat Pędzi jaguarem próżności Gdy czuję jak ziemia Usycha, pęka, umiera A wskaźnik konsumpcji rośnie hiperbolą Melodia tego świata Płynie w światłowodach Mojego instynktu Intuicyjnej podświadomości Wprowadza w stan Transcendentalnej egzystencji Symbiozy z tym Co niewidoczne dla oka Dla rozumu niepojęte Niedoświadczone sercem Jako cząstka przyrody Jeden z gatunków Poddaje się prawom natury Która uspokaja Że wszystko jest tak Jak być powinno Normalnie Melodią tego świata Gdy wiem, co myślą inni Gdy słyszę, co czują naprawdę Gdy widzę, czego oczekują Gdy mówię, czego pragną Melodia tego świata Wypełnia mnie piętnem Którego nosić nie umiem Śmiechem, którego powstrzymać nie sposób Ironią, która rodzi cynizm Pogardą, która nienawidzi Zrozumieniem, które kochać potrafi Tolerancją, która daje wolność Ciepłem, którego pojąć nie umiem Miłością do wroga
| |