rzeźbi maski los
dziś tysięczną już twarz
i karze nas zmarszczkami
za winy nieadekwatne
Na kręconym stołku
mruczy kołysankę
I barwi jedno oko inaczej niż drugie
Poprawia przegadane usta
wyłapuje przez zęby
cedzone słowa
Gdy kończy westchnie
i już niknie snu osnowa..
"Krzyk "
Zerwał się krzyk
obłędny wrzask cierpienia
za innych, za życie
Przemógł ciszę, tabu sieroce
rozerwał przestrzeń
krzyk za ból innych
za śmierć, tęsknotę
brak miłości i pustkę w głowie
za tak paraliżujący strach
za zniewolenie, bezsensowne czekanie
za niesprawiedliwość
wszystkich i wszystkiego
za mój dumny wzrok.
"dni co zapomniały się odmeldować"
są takie dni
co ich istnienie jest zjawą
do nieba dotknąć nie potrafią
Oczy kierują sie sennie na asfalt.
W ludzkim ścisku pachnącym pracą
różne losy w mej głowie powstają
I choć czasem zaboli samotność
nikomu nie oddam tych dni
Co ich właściwie nie było